Artykuły
Kiedy pogoda płata figle - z nieba sypie grad, a w dziecięcym organizmie hasają w najlepsze Rinowirusy, potrzebne jest koniecznie skuteczne i szybko działające lekarstwo na poprawę złego humoru. Cóż działa lepiej niż wspomnienie wakacyjnych klimatów. Dom ulega przeobrażeniu. Bezchmurne niebo nad błękitnym morzem. Ba, może nawet nad oceanem. Do tego delikatnie kołyszący się na falach statek - oczywiście pod piracką banderą!
Kiedy dziecko po raz pierwszy chwyta w rękę kredkę, tak naprawdę już rozpoczyna swoją przygodę z pisaniem. Tak, tak - nawet pierwsze abstrakcyjne dzieła, są zaczątkiem do ćwiczeń sprawności dłoni, a ta przydaje się, gdy na papierze kreślimy swoje pierwsze literki. Warto więc już od małego podsuwać dziecku kredki (najlepiej ołówkowe - rysowanie nimi wymaga dużego nacisku, a tym samym dłoń przyzwyczaja się do początkowo dla niej ciężkiej i żmudnej pracy) i kartki, a z czasem - różnego rodzaju kolorowanki.
W trakcie roku szkolnego czy przedszkolnego tak naprawdę mamy mało czasu, który spędzamy razem. Rodzice biegną do pracy, dzieci do żłobka, przedszkola lub szkoły. Wszyscy spotykają się dopiero wieczorem. Wspólny obiad, jakiś spacer, wieczorynka, kolacja i wieczorna lektura. Często na dużo więcej nie ma czasu. Za to w wakacje możemy zaszaleć. Słońce, plaża, ogród, działka, góry. Cóż jednak począć, gdy pogoda nie dopisuje, a nasz maluch woła "Nudzę się!" My na taką okazję mamy kilka sprawdzonych sposobów.