Szukaj na tym blogu

środa, 5 lipca 2017

Rysunkowa podróż po Ameryce Południowej - Barbara Grzegorzewska


Marzenia są po to, by je realizować. Mój mąż już jako dziecko podróżował po Europie. Odkąd pamiętam z sentymentem opowiadał mi o niezwykłych miejscach, jakie mijał po drodze. Dopiero, gdy na świecie pojawiły się nasze dzieci, stwierdziliśmy, że chcielibyśmy im pokazać jak najwięcej. Niestety, do naszych pierwszych wypraw zabraliśmy się ze złej strony. Tak, wycieczki zorganizowane z leżeniem na plaży, to nie było to, co tygryski. Po dwóch, czy trzech takich wyjazdach odpuściliśmy. Postawiliśmy na polski survival. Morze, namiot, wolna przestrzeń, zmienna pogoda, kostium kąpielowy i kalosze. Tak "odpoczywaliśmy" przez kilka lat. Dzieci były zachwycone, rodzice zaś przysposabiali się do "życia w drodze", czekając tylko na właściwy moment. Wiedzieliśmy, że w końcu nadejdzie. Dziś bardziej, lub mniej konsekwentnie realizujemy nasze podróżnicze plany. O swoich wyprawach piszemy na blogu Drogi donikąd (zapraszamy do lektury oraz polubienia naszego profilu na FB i Instagramie). Nieregularnie, bo... więcej się dzieje, niż jesteśmy w stanie spisać. Stale śledzimy jednak inne, inspirujące miejsca w sieci. To dzięki nim, zrobiliśmy pierwszy krok. A ponieważ Czytajki to blog poświęcony książkom, dziś mam dla Was podróżniczo-blogową pozycję książkową. Pozwólcie zabrać się w "Rysunkową podróż po Ameryce Południowej", na którą zaprasza nas Barbara Grzegorzewska.

wtorek, 4 lipca 2017

Ciao! Ahoj! Hello! - Paweł Pawlak

Wiecie już, że lubimy podróżować. Poznawać różne kraje i kultury, zwiedzać, zajadać lokalne smakołyki i zawierać nowe znajomości. Pokazujemy dzieciom, jak wielki i różnorodny jest świat. Ucząc przy okazji tolerancji, której ostatnio tak bardzo nam - jako społeczeństwu - brakuje. Tym bardziej cieszy mnie, że naprzeciw naszym podróżniczym zamiłowaniom coraz częściej wychodzą wydawcy. 

sobota, 24 czerwca 2017

Na walizkach...


Walizka spakowana. Jeszcze tylko rzut oka na biurko i...
- O "Świerszczyk"! Jeszcze go nie czytałem... 
Recenzji, Kochani, nie będzie! Najnowszy "Świerszczyk" pojechał na obóz. Jego właściciel, nie znając nikogo, znad gazetki machał mi na pożegnanie :) 

czwartek, 1 czerwca 2017

Las zabaw - Mateusz Wysocki


Książka to słaby prezent - usłyszałam ostatnio. Zalegnie na półce, nieprzeczytana. Serio? Nie u nas! Moim dzieciom książki towarzyszą "od zawsze". Od małego były okazją do spędzania czasu razem. Wtuleni w koc, przytuleni do siebie, zamknięci w bajkowym świecie. To przybliża, buduje niezwykłą więź, ale jest też okazją do pokazania dziecku jak bogaty jest świat wyobraźni. Kto wkroczy w niego z dużą intensywnością już za młodu, gdy dorośnie wciąż będzie chciał więcej i więcej. Tak, Kochani, czasem narzekamy, że dzieci nie czytają, ale co my zrobiliśmy, by było inaczej?

wtorek, 23 maja 2017

The Game of...: Zabawa w oczka, Ruszaj w drogę!, Znajdź różnice, Paluszkowa olimpiada, Gra cieni - Hervé Tullet

Tullet, ach Tullet... Znacie tego sympatycznego Francuza? My zakochaliśmy się w nim jeszcze przed pierwszym wejrzeniem. Wszytko za sprawą pewnej wyjątkowej książki - "Naciśnij mnie!". Pokochały ją moje dzieci, wszyscy kuzyni i kuzynki, no i zaprzyjaźnione przedszkolaki. Wszędzie, gdzie się pojawiała wywoływała efekt "wow!" Za jej sprawą, postanowiliśmy poznać autora. Nie, nie musieliśmy wcale lecieć do Francji. To on pojawił się w Polsce, by tu promować swe książki, bo na rynku ukazała się właśnie kolejna. To "Turlututu a kuku, to ja!". Wkrótce ona także miała podbić nasze serca, a tymczasem podbijał je sam autor. Uroczy człowiek. Pełen energii, ciepła, kreatywności. Przepadliśmy! Pod jego urokiem jesteśmy do dziś, choć od czasu naszego spotkania minęło prawie 5 lat. I choć chłopcy teoretycznie z jego książek już wyrośli, mają przecież małoletnią kuzynkę. Doskonałe "alibi". Wszak ktoś musi jej książki kupić, pokazać, poczytać. A tu na rynku wydawniczym pojawiła się właśnie cała Tulletowa seria dla najmłodszych!!!

Polska Luxtorpeda

 

Lubicie planszówki? My uwielbiamy!!! To kolejna - po zabawach podwórkowych, sporcie, podróżach i książkach - forma spędzania czasu unplugged. Z dala od komputera i telewizora. W dodatku w dobrym towarzystwie - najbliższych nam osób. To zabawa, nauka i trening charakteru w jednym. Dlatego nasze półki uginają się nie tylko pod ciężarem książek, ale też pudełek z grami. Mamy ich kilkadziesiąt i wciąż nam mało. Ostatnio dołączyła do nich Polska Luxtorpeda.