Szukaj na tym blogu

środa, 13 września 2017

Myśli niepozbierane - "Marcelinka rusza w Kosmos. Bajka trochę naukowa." Janusz Leon Wiśniewski


Uwielbiam Wiśniewskiego! Za tę jego naukową wszechstronność. To specjalista od fizyki, ekonomii, informatyki, chemii, literatury i... kobiecej duszy. Zawsze trafia w jej czuły punkt. Delikatnie i z wyczuciem. To dlatego książki jego autorstwa stoją na najważniejszej dla mnie półce. Obok innych "ulubionych", do których zawsze powracam z przyjemnością. Dlaczego piszę o nich na blogu poświęconym literaturze dziecięcej? Bo pan Janusz jest też autorem naukowej bajki dla dzieci. Jej bohaterka - Marcelinka - pojawiła się na rynku wydawniczym już jakiś czas temu. Teraz, dzięki Ani Jamróz i Wydawnictwu TADAM, zyskała nowe oblicze. Takie, które doskonale harmonizuje z treścią. Jak ona - wije się niespiesznie, plącze, błądzi, a przy tym zachwyca prostotą przekazu.

wtorek, 12 września 2017

Kreatywna edukacja - "Co za ptak robi tak?" Maria Szajer


W nowy rok szkolny - pomimo gróźb, że czwarta klasa to samo zło - wkroczyliśmy bardzo przyjemnie. Chłopcy, po powrocie ze szkoły, mają czas na zabawę z kolegami. Młodszy zaczął treningi. Wieczorami więc razem mokniemy w ciepłym, jesiennym deszczu. Tak, taki deszcz dla dzieci to czysta radość. Zamiast kopać piłkę, spijają spadające z nieba krople. Może dlatego po 1,5 godzinnym treningu nie ma objawów zmęczenia i mamy jeszcze czas na wspólną wieczorną lekturę? Jakby tego było mało - weekend postanowił nas rozpieścić. Nie dość, że ciepły, to jeszcze słoneczny. W dodatku wolny od jakichkolwiek planów. Mogliśmy go spożytkować tak, jak tylko chcieliśmy. Postawiliśmy więc na naturę!

poniedziałek, 11 września 2017

Fantastyczny świat malucha - seria o Ancyklopku

 

O tym, jak ważna jest wyobraźnia w dziecięcym świecie, nie muszę chyba nikogo przekonywać. Niestety, z wiekiem ją zatracamy. Może dlatego, że świat wymaga od nas powagi i twardego stąpania po ziemi. Zresztą, my sami do edukacji nawet tych najmłodszych dzieci podchodzimy bardzo poważnie i realistycznie. To jest lalka, to jest nos, to oko, a to - stół. Powiecie, że przecież to niezbędne, że najłatwiej poznawać świat, poprzez to, co bliskie i realne. Owszem, ale... czy nie można by okrasić tego nutką fantazji?

czwartek, 7 września 2017

Lektury nie muszą być nudne - "Skrzynia Władcy Piorunów" Marcin Kozioł


Jeśli recenzję zacznę od słowa "lektura" z całą pewnością w Waszych umysłach nie wywołam pozytywnych skojarzeń. Do czytania zniechęca już sam obowiązek, a i lista lektur - cóż, chociaż jest co jakiś czas "odmieniana", pozostawia wiele do życzenia. Ot, choćby taki "Pan Tadeusz", którego fragmenty w tym roku znalazły się wśród pozycji obowiązkowych dla klas... IV! Mnie wychodziły one bokiem w klasie VIII, już dziś współczuję więc mojemu synowi.* Na szczęście czasem i na liście lektur trafiają się perełki. Nie chodzi mi o książki super-ambitne, pisane ośmiozgłoskowcem przez wielkich Polaków (tudzież wielkich obywateli państw innych). Chodzi mi o książki współczesne - docierające do młodego odbiorcy, pokazujące dzisiejsze problemy, uczące poprawności językowej według aktualnych polonistycznych standardów, otwierające dzieci na nowe gatunki (jak choćby niedoceniany dotąd komiks), zachęcające do podejmowania dalszych - ba, czasem nie tylko literackich - wyzwań. Cieszę się więc, że na liście lektur są dziś także: "Kajko i Kokosz.", "Magiczne drzewo", "Felix, Net i Nika..." czy też "Skrzynia władcy piorunów", którą ostatnio z przyjemnością pochłonęliśmy (choć to lektura dla klasy VI).

środa, 6 września 2017

Jesienna runda piłkarska Egmontu


Pamiętacie piłkarską serię wydawnictwa Egmont "Nie tylko dla fana", o której wielokrotnie już pisaliśmy? W jej ramach ukazywały się biografie znanych piłkarzy. Najpierw Messiego, później Ronaldo, Ibry, Lewandowskiego, Neymara i Suareza. Były też sentymentalne, oddające piłkarską magię "Gole wszech czasów". Na jesienne długie wieczory młodym kibicom moi domowi piłkarscy zapaleńcy polecają trzy nowe tytuły: "Bramkarze. Samotnicy, akrobaci, dyrygenci.", "Napastnicy. Snajperzy, dryblerzy, szaleńcy." oraz "Legia to jest potęga." U nas każdy znalazł coś dla siebie. 

wtorek, 29 sierpnia 2017

Disney - do nauki i zabawy!


Moje dzieci zaczytują się namiętnie w komiksach o Kaczorze Donaldzie i Myszce Miki. Przy tym zarażają nimi wszystkich swoich znajomych. Starszych i młodszych, a ukochane postacie przemycają nawet w formie prezentów dla małych kuzynek. Widać nawet oni wychodzą z założenia, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Tak oto, z myślą o kuzynkach właśnie, trafiły do nas książeczki wydawnictwa AMEET. Kartonówki - dla tych najmłodszych. Pierwsze czytanki - dla nieco starszych.