Szukaj na tym blogu

czwartek, 3 listopada 2011

Starszy vs Młodszy

Starszy

Dziś chłopaki jakoś ochoczo pomagali mi w kuchni. Postanowiłam więc pochwalić ich poczynania. Zaczynam:
- Co ja bym zrobiła bez takich dwóch pomocników?
Po czym zostaję szybko postawiona do pionu:
- Powinnaś ich sobie urodzić!
Zamiast dalszych pochwał była tylko salwa matczynego śmiechu :)




Młodszy

Starszy dostał w prezencie latarkę. Młodszy postanowił ją przetestować.
- Mamusiu, mamusiu, działa! - krzyczy odkrywczo, gdy udaje mu się ją włączyć.
Wyłącza i znowu próbuje, ale coś mu nie idzie. Raz, drugi, trzeci... nic. Nagle słyszę:
- Mamusiu, mamusiu, nie ma działa! (czyt. nie działa) :)))

1 komentarz:

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)