Szukaj na tym blogu

wtorek, 20 grudnia 2011

Noc wigilijna - Clement Clarke Moore

Co powiecie na małą świąteczną przygodę? Rymowaną i pełną ciepła? Z Mikołajem w tle? Takim pulchnym i uśmiechniętym. Tradycyjnym - ba, rzec by można nawet, że staroświeckim!

Podczas naszej ostatniej wizyty w bibliotece na tamtejszym tematycznym stoliku wyłożone były akurat pozycje świąteczne. Starszy chwycił jedną z nich w dłoń, obejrzał i szybko zdecydował, że musi ją zabrać ze sobą. Cóż, przyznam szczerze, że wcale mu się nie dziwię. Ilustracje są tu tak pełne ciepła i świątecznego uroku, że zerkając na nie sama z niecierpliwością pomyślałam o Wigilii. W dzisiejszym nowoczesnym świecie pełnym "Pomocników Św. Mikołaja" i innych tego typu kreskówkowych postaci, taka odrobina tradycji jest jak najbardziej wskazana. Zwłaszcza przed Świętami!

Patrząc na ilustracje śpiących i śniących dzieci, przypomniało mi się moje dzieciństwo. To niecierpliwe wyczekiwanie. Widząc słodkie pierniczki, poczułam niemal ich zapach. No, a ten uśmiechnięty Mikołaj - jest tak realny, jakby naprawdę istniał! Gdyby wciąż Wam było za mało sentymentalnie dodam, że grafiki idealnie harmonizują z treścią. Jawi się w niej ogarnięty snem dom. Ciszę nocy nagle przerywa łoskot pędzących reniferów. Przebudzony ze snu ojciec ze zdziwieniem przygląda się niespodziewanej wizycie radosnego staruszka. Mikołaj tymczasem zostawia pod choinką prezenty (och, jakie piękne!), puszcza znaczące oczko podglądaczowi i odlatuje. W powietrzu pozostaje po nim jedynie szum świątecznych życzeń. Prawdziwa Magia Świąt! Nie potrafię się jej oprzeć ani ja, ani Starszy... 



6 komentarzy:

  1. Piękna książka :) Mamy jedną podobną staruszke w domu... Teraz to już nawet nie można jej nigdzie kupić...

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, piękna, piękna... chyba zabiorę ją ze sobą na Święta i będę czytała wszystkim dzieciakom zgromadzonym pod choinką :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeczytanej tu recenzji już jakiś czas temu pomyślałam, że muszę ją mieć,w te święta, choć jeszcze do nich daleko na pewno u nas zagości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ta książkę w języku angielskim. Piękna! Czy w wersji po polsku też jest taki piękny opis wyglądu Mikołaja i rysunek jak Mikołaj siedzi na fotelu i zajada ciastko? Moim dzieciom to najbardziej się podoba dlatego pytam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam ta książkę w języku angielskim. Piękna! Czy w wersji po polsku też jest taki piękny opis wyglądu Mikołaja i rysunek jak Mikołaj siedzi na fotelu i zajada ciastko? Moim dzieciom to najbardziej się podoba dlatego pytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, trochę już minęło, odkąd czytaliśmy tę książkę, a przywędrowała do nas z biblioteki, więc ciężko mi sprawdzić, ale - z tego co pamiętam - Mikołaj na fotelu z ciachem w ręku był :) W przypadku przedruków rzadko jest coś zmieniane w ilustracjach. Trudno jest mi też porównać oryginał z tłumaczeniem, gdy nie znam tego pierwszego, ale pamiętam, że chłopcy całością byli zachwyceni.

      Usuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)