Szukaj na tym blogu

niedziela, 19 lutego 2012

Jabłuszkowe motylki


Ech, i znowu w domu usidliło nas jakieś grypsko. Musieliśmy więc naprędce znaleźć jakąś alternatywę dla ciekawego weekendu spędzonego poza domem. Jedyne co nam przyszło do głowy to... ciekawy weekend w domu. Tyle tylko, że łatwiej powiedzieć, a trudniej go zorganizować. Tym razem jako źródło inspiracji posłużył nam podglądany od czasu do czasu blog Makówki.

Chwilę, kiedy Młodszy udał się na swą popołudniową drzemkę postanowiłam wykorzystać na pracę twórczą ze Starszym. Chwyciliśmy w dłoń całe opakowanie wilgotnych chusteczek (w naszym przypadku niezbędne!), farby, pędzelki, kolorowy papier i... jabłko.  To ostatnie przekroiliśmy na dwie połówki, a jedną z nich nieco nadgryźliśmy. W ten sposób uzyskaliśmy stempelki o dwóch różnych wzorach. Miały z nich powstać nasze barwne motyle. Wystarczyło chwycić w dłoń pędzle, zamoczyć je w farbie, pomalować jabłuszka i odcisnąć na papierze. Później wycieraliśmy owoce zwilżonymi chusteczkami i malowaliśmy od nowa. W czasie naszej zabawy stworzyliśmy kilkanaście pięknych i barwnych owadów. Pozwoliliśmy im wyschnąć i schowaliśmy je do naszej skrzynki skarbów. W przyszłości wykorzystamy je do stworzenia jakichś laurek. Najbliższa okazja 8 marca. 

Uwielbiam takie nasze domowe tworzenie. Wymazany stół, ręce brudne aż po łokcie i uśmiechy na ustach. Tak się dobrze bawiliśmy, że ani się obejrzeliśmy, a nad naszymi głowami stanął wyspany Młodszy. Widząc co robimy, z wielką ochotą przyłączył się do zabawy. Przy nim zrobiło się tak barwnie, że po skończonej pracy trudno było powiedzieć, która farba była jakiego koloru :) A efekty... sami zobaczcie!

1 komentarz:

  1. ciekawy pomysł na spedzanie weekendu, ja też ostatnio się zastanawiam co robić w weekendy by jakos kreatywnie je spedzac

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)