Szukaj na tym blogu

piątek, 23 marca 2012

Yumi - Annelore Parot


"Ech..." - trudno nie wzdychać chwytając w dłoń książki francuskiej autorki Annelore Parot. Z jednej strony zachwycają swą prostotą, z drugiej - sięgając głębiej - odkrywamy całe ich bogactwo. Doprawdy trudno oderwać od nich wzrok, a po lekturze obydwu - człowiek z niecierpliwością czeka na kolejne części, których polską edycję zapowiedziało już wydawnictwo Format.

My, tradycyjnie już, zaczęliśmy od tyłu. Najpierw sięgnęliśmy po wydaną później "Aoki". Teoretycznie nie powinno stanowić to różnicy, bowiem książki nie są powiązane ze sobą treścią. Każda z nich funkcjonuje osobno. Mimo to, polecałabym zachowanie kolejności. Dlaczego? "Yumi" jest naprawdę niesamowita, ale - gdy sięgamy najpierw po "Aoki" - nieco blednie w jej cieniu. Książki bowiem oparte są na tym samym koncepcie, lecz w "Aoki" pojawiają się nowe pomysły, które sprawiają, że znów zapiera nam dech w piersiach.

Nie chcę jednak byście pomyśleli, że "Yumi" jest nieciekawa, czy wręcz nudna. Co to, to na pewno nie! To cudna książka, która - podobnie jak "Aoki" - włącza dziecko do lektury. Zabawa w poszukiwanie i odkrywanie  wzbudza dziecięcą ciekawość. Każda kolejna strona jest nowym wyzwaniem, nową niespodzianką. Do tego ciekawe zagadnienia - nieznane dotąd tradycje i zwyczaje tak egzotyczne dla naszego kraju. Nie, o nudzie nie ma tu mowy! Więcej, książek takich jak te, życzyłabym sobie na polskim rynku jak najwięcej!!!

2 komentarze:

  1. Dziękuję za opis zarówno "Yumi", jak i "Aoki". Całość po prostu zachwyca i mam nadzieję, że uda mi się zdobyć choć jedną i nacieszyć oczy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)