Szukaj na tym blogu

czwartek, 19 kwietnia 2012

Bajki Misia Fisia - Wojciech Bonowicz

Wojciech Bonowicz - poeta, publicysta, dziennikarz. Teraz znany także jako autor książki dla dzieci. Twórca Misia Fisia - takiego polskiego Puchatka. Jego misiowe bajki są ciekawe, przewrotne, dająca do myślenia. Nie tylko dzieciom. 

Bartek "Fisz" Waglewski - muzyk, kompozytor, wokalista i instrumentalista. Razem z mężem dorastałam na jego hip-hopowych kawałkach.  "Ciii... jeśli słuchają mnie dzieci, zatkajcie uszy swoje,/ Bo to co się stanie, Drodzy Panowie i Panie,/ Na to trzeba mieć lat ponad 18-ście./ Jeśli nie macie tyle, magnetofon wyłączcie i światła zgaście" ("Czerwona sukienka"). Po twórczości dla dorosłych, przyszła u niego kolej na twórczość dla dzieci. I to bynajmniej nie muzyczną. Bartek "Fisz" Waglewski teraz znany jest także jako autor ilustracji do książek dla dzieci. Twórca wizerunku Misia Fisia.

Ta książka kusiła mnie intensywnie od samego początku. Raz - ze względu na autora, który dotychczas znany był z twórczości dla dorosłych. Dwa - ze względu na ilustratora, który dotychczas znany był z twórczości... muzycznej, też raczej dla dorosłych. Ciekawe połączenie, sami przyznajcie. Mogło wyjść z tego coś naprawdę dobrego, albo... totalna klapa. Na szczęście okazało się, że w tym przypadku autorzy to artyści wszechstronni!

"Bajki Misia Fisia" trudno nazwać bajkami, choć ich autor (ten fikcyjny) tak właśnie je zowie. To małe formy. Ba, rzec by można nawet, że foremki. Jedno-, dwustronicowe teksty napisane dużą czcionką. Krótkie, ale dobrze przemyślane. Czasem zabawne, czasem smutne. Zawsze dające do myślenia. Dzieciom, młodzieży, dorosłym. Takie, na których można dorastać, a później do nich wracać. Niczym do przemyśleń Kubusia Puchatka. 

Starszy słuchał książeczki bardzo uważnie. Czasem miał smutną minę, czasem wesoło się uśmiechał. Część zrozumiał sam, część musiałam mu wytłumaczyć, części - mimo tłumaczeń - nie zrozumiał. Ma czas! Mnie książka zachwyciła. Lekkością i mądrością. Będę do niej powracać. Z synem, ale i sama. A co tam! 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)