Szukaj na tym blogu

wtorek, 24 kwietnia 2012

Lato na ulicy Czereśniowej - Rotraut Susanne Berner


Jeszcze nie mieliśmy wiosny, a już przywędrowało do nas lato. "Lato na ulicy Czereśniowej". Kolorowa, obrazkowa i wielgachna książka, w której dużo się dzieje. Kto zna i lubi "Miasteczko Mamoko" ten świetnie się tu odnajdzie.

Letnia sceneria - ogród pełen kwiatów, drzewa obsypane różnorodnymi owocami, na polach żniwa, w gnieździe młode bociany. Dzieci bawią się radośnie, ale... co to? Pewna grupa ludzi podąża gdzieś z pakunkami. Dokąd zmierzają? Co kryje się pod kolorowym papierem i kokardkami? W tle pędzą wozy strażackie. Dlaczego tak się spieszą? Cóż się mogło stać? Jeśli chcielibyście się dowiedzieć, koniecznie tu zajrzyjcie!

Każda strona to ogrom detali. Każde podejście do książki to nowa przygoda. Możemy śledzić losy dzieci i dorosłych, za każdym razem wybierając sobie inny obiekt obserwacji. Możemy przyglądać się pracom gospodarskim i życiu tętniącemu w miasteczku. Możemy wyszukiwać zwierzęta i nazywać je. Możemy liczyć auta stojące na parkingu lub suknie wiszące w sklepie. Możemy na zegarach śledzić upływający czas. Możemy... oj, dużo możemy! Wszystko zależy od naszej fantazji. Młodszego wciągnęły detale. Przyglądał się obrazkom dokładnie. Nazywał rzeczy. Formułował  zdania o tym co w danym momencie przyciągnęło jego uwagę. Starszego interesowała bardziej konsekwencja zdarzeń. Chciał wiedzieć, co poszczególnym postaciom przytrafi się dalej. Chłopcy przeglądali książkę nie raz - ze mną i sami. Tak, bo to właśnie jej największy urok - do "czytania" można podejść wreszcie samodzielnie, bez pomocy rodziców.

"Wiosna na ulicy Czereśniowej" ćwiczy spostrzegawczość i wyobraźnię. Służy pomocą w nauce liczenia, czy poznawaniu kolorów. Maluchom poszerza wiedzę o otaczającym nas świecie. Uwielbiam takie obrazkowe pozycje. Moi chłopcy także. Teraz już obydwaj!

PS. To co mnie osobiście w książce najbardziej rozbawiło, to zakonnica podążająca śladem pingwinów. Ilekroć zerkam w książkę i ją widzę, nie mogę powstrzymać pojawiającego się na mych ustach uśmiechu. 


1 komentarz:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)