Szukaj na tym blogu

czwartek, 12 kwietnia 2012

Mój dom - Delphine Durand

Tej książki nie czyta się w tradycyjny sposób. Ją się przede wszystkim ogląda - ilustracje stanowią bowiem jej podstawę - ale nawet oglądając, czyni się to niestandardowo. Wyszukujemy, doszukujemy się, oglądamy, podglądamy, zaglądamy. Spośród setek pomysłów wybieramy te, które interesują nas najbardziej. Czytamy zamieszczony przy nich komentarz, czy dymek z tekstem i zanosimy się ze śmiechu. Taki właśnie jest "Mój dom".

Wszystkiego w nim pełno. Postaci, zwierząt, rzeczy. W jednych pomieszczeniach dzieje się wiele, w innych - nie ma nic (no, prawie nic). Na pierwszy rzut oka trudno się w tym wszystkim odnaleźć, ale gdy sięgniemy głębiej... chcemy jeszcze i jeszcze. Bez końca. Śledzimy więc kolejne postacie i ich perypetie. Zaglądamy do kolejnych pomieszczeń. Nawet takich, które w rzeczywistym świecie niby nie istnieją, a może są po prostu niewidoczne. Takich, jak mój ulubiony pokój z szufladami. W jednej schowały się "rzeczy, które być może istnieją, aczkolwiek nie ma takiej pewności", w kolejnej "wszystkie sny, których się nie pamięta", w jeszcze innej znajdziemy "bezkres". Ech, gdyby to był mój dom, ten pokój stałby się najczęściej odwiedzanym! Tylko, czy wówczas nie straciłby swego uroku?

Na początku miałam mieszane uczucia odnośnie tej książki, ale ostatecznie mnie oczarowała. Polecam ją więc nie tylko dzieciom, ale także dorosłym :)

UWAGA! Po skończonej lekturze można sprawdzić własne umiejętności plastyczne i samodzielnie dorysować przygody wybranych bohaterów.

4 komentarze:

  1. I ja miałam mieszane uczucia na początku, zwłaszcza, że wciąż byłam oczarowana Misteczkiem Mamoko. Ostatecznie i Mój Dom skradł moje serce:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaaaa bym to chciała, i jestem pewna, że moje dziecię tez by tooo chciało :) Lecę zobaczyć czy może w bibliotece się u nas to znajdzie....

    OdpowiedzUsuń
  3. jak coś, u nas w bibliotece jest... :)
    PS. zawsze można bibliotekę przekonać do kupna ;)

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)