Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 28 maja 2012

Naciśnij mnie - Hervé Tullet

W księgarniach pojawiają się czasem książki unikatowe! Ostatnią, która nas aż tak zafascynowała (choć po drodze była masa innych - baaardzo dobrych!), była "Aoki" Annelore Parot. Ta, o której będę Wam dziś pisała, jest zupełnie inna. Różna od "Aoki", ale też i od wszystkiego, co dotychczas na rynku widziałam. To książka... interaktywna! Pojawia się zawsze, zanim rozpoczniemy wieczorną lekturę, a chłopcy wciąż sprzeczają się, który z nich zacznie, który będzie dziś pierwszy... czy potrzebna jest lepsza rekomendacja?

Prostota obrazków. Ot, zwykłe kropki. Tyle tylko, że owa prostota idzie w parze z - z jednej strony - genialnym, a z drugiej - całkiem banalnym - pomysłem. Oto książka, która zmusza nas do działania, a na każdy nasz ruch odpowiednio reaguje. Kropka i polecenie. Naciskamy, potrząsamy, obracamy, a później przewracamy stronę i... możemy podziwiać efekt naszego działania. Kropki się mnożą, zmieniają kolory i położenie, rosną i znów pojawiają się jako małe. Odpowiednio potraktowane pozwalają też zgasić i zapalić książkowe światło. Bawią, ale i uczą. Kolorów, liczenia, sekwencji, odróżniania stron. Co i rusz pojawia się nowe wyzwanie. Nowa niespodzianka. Dzieciaki to kochają i choć już na pamięć wiedzą, co będzie dalej, chcą jeszcze i jeszcze. O, wszystko wygląda niczym na poniższym filmie, tyle, że w polsko-francuskiej wersji językowej:



 


1 komentarz:

  1. Mamy tą książkę, Nikodem był nią zachwycony :)
    Co prawda po takim czasie fascynacja osłabła, ale pokazujemy ją wszystkim dzieciom, które do nas zaglądają, ich miny podczas naciskania kropek są świetne ;D

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)