Szukaj na tym blogu

środa, 30 maja 2012

Puzzlowe książeczki

Puzzle to nie tylko forma zabawy, ale także edukacji. Dzięki nim dziecko ćwiczy pamięć, logiczne myślenie i koncentrację, a także usprawnia koordynację wzrokowo-ruchową. Dbamy więc o to, by każdego dnia coś ułożyć. Raz są to tradycyjne puzzle, innym razem - pocięta na kawałki ilustracja, a kiedy wyruszamy w drogę - najlepiej sprawdzają się puzzlowe książeczki, które - z jednej strony - nie zajmują zbyt wiele miejsca, z drugiej - dają wiele możliwości (kilka różnych obrazków), a z trzeciej - pozwalają przetransportować puzzle bez ryzyka rozsypania i pogubienia ich w drodze. 

W naszym domu znajdują się obecnie dwie takie książeczki wydane przez Egmont. Dla Młodszego - fana Mikiego - "Klub przyjaciół Myszki Miki: Upalne lato". Dla Starszego - miłośnika wszystkiego co techniczne - "Bob Budowniczy: Nowy garaż". Trzeci egzemplarz - już innego wydawnictwa - ze zwierzętami z różnych stron świata na stałe zamieszkał u dziadków, gdzie chłopcy często bywają. Napiszę Wam o nim przy innej okazji, bo nie dość, że nie pamiętam tytułu, to nawet nie dysponuję chwilowo żadnymi zdjęciami.

Czym - poza tematyką i obrazkami - różnią się od siebie książeczki chłopaków? Otóż każda z nich prezentuje inny poziom trudności. Dla początkującego Młodszego mamy 4 różne obrazki, a każdy z nich składa się z zaledwie 3 elementów. Można je układać w książeczce - w specjalnym puzzlowym zagłębieniu - lub na każdej równej powierzchni. Ich zaletą jest to, że nie posiadają typowo puzzlowych połączeń. Wyglądają raczej jak pocięty na kawałki obrazek. Dzięki temu maluch uczy się dopasowywać do siebie kolejne części po tym, co widzi na ilustracji (tu głowa, tam tułów, gdzie indziej nogi), kierując się logiką, a nie wpasowując kawałek tam, gdzie akurat kształtem mu pasuje. 

Dla Starszego, który już wie o co w układaniu puzzli chodzi, mamy książeczkę bardziej skomplikowaną. Tu znów mamy 4 obrazki, ale nie 3-, a 9-cioelementowe. Co prawda mój syn doskonale radzi sobie ze znacznie bardziej skomplikowanymi układankami, ale do tych zawsze chętnie powraca. Mają one typowo puzzlowy kształt, co w przypadku starszych dzieci jest już rzeczą naturalną.

Wielkimi krokami zbliżają się wakacje, a wraz z nimi podróże. Książeczki będą wówczas jak znalazł, a na obecnych trzech na pewno się nie skończy, w końcu mnie znacie ;)


1 komentarz:

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)