Szukaj na tym blogu

niedziela, 15 lipca 2012

100 bazgrołków dla chłopców


Ostatnio trochę zaniedbałam Starszego pod względem edukacyjnym. Wykonywaliśmy razem coraz mniej prac plastycznych, rozwiązywaliśmy coraz mniej zadań edukacyjnych. Wszystko przez jego nagłą niechęć - przejawianą ogólnie do tego typu działań, a w szczególności - do rysowania. Kiedy już zupełnie zwątpiłam w swe wychowawczo-nauczycielskie zdolności, w naszym domu pojawił się najpierw Smok Wawelski, a zaraz potem "100 bazgrołków dla chłopców".
Spodobała mi się ta książka od samego początku. Wiem, że na rynku sporo jest już takich "bazgrołowych" tytułów, ale ten wydał mi się jakby dokładnie stworzony pod zainteresowania Starszego. Sport, kosmos, auta, koparki, robaczki - każde w osobno wydzielonym dziale zakończonym tematycznie dopasowanymi szablonami i naklejkami (tych ostatnich jest podobno aż 300), co daje możliwość tworzenia nie tylko we wnętrzu książki, ale i na osobnych kartkach. Wszystko to jest w dodatku solidnie wydane. Duża sztywna oprawa, rolowane przekładanie stron - trochę jak album pamiątkowy, którym może się przecież stać. Nic tylko mazać i bazgrać z maluchami, a później - na przykład w dniu 18-stych urodzin - wręczyć im to w prezencie z tekstem: "Patrz, to Twoja robota!" Ech, ja się rozmarzyłam, a chłopcy przystąpili do działania. Tak, chłopcy, bo choć po książkę sięgnęłam z myślą o Starszym, okazało się, że kuzyn i brat też są nią zainteresowani. Za pomocą szablonów tworzą więc razem tematyczne dzieła. We trójkę pochylają się nad stronami książki, by przyozdobić piłkarskie koszulki, narysować robaczki lub pokolorować auto w ognisty deseń i naprawdę świetnie im to wychodzi. Nawet prawdziwe bazgroły Młodszego pozostali chłopcy potrafią kreatywnie wykorzystać. Poważnie, byłam aż pełna podziwu! Szczególnie dla Starszego. Okazało się bowiem, że po powrocie z przedszkola, zmęczony wolał się pobawić, ale w samym przedszkolu solidnie pracował, czego efekty widzę dziś, gdy w wolne wakacyjne dni z radością zasiada do tworzenia.

4 komentarze:

  1. wow!
    cos do walki z kerdkami dla mojego młodego!
    musze to nabyć!

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)