Szukaj na tym blogu

czwartek, 12 lipca 2012

Tajemnica kempingu - Martin Widmark


Do naszego domu zawitała kolejna już książka Martina Widmarka poświęcona sympatycznej parze nastoletnich detektywów i choć Lasse i Maja - główni bohaterowie serii - są sporo starsi od mojego syna, ten śledzi ich przygody z zapartym tchem.

"Tajemnica kempingu" - bo o niej mowa - to 16 już tom Widmarka [i Willis - odpowiedzialnej za tę niezwykle charakter(ystycz)ną grafikę!] wydany na polskim rynku. Najnowszy. Treścią doskonale wpisujący się w wakacyjne klimaty. Główni bohaterowie w towarzystwie swej koleżanki - Mirandy oraz jej małpki - Sylwestra wyruszają za miasto, by rozbić swój namiot na Kempingu u Gunnarssona. To tu czeka na nich kolejne detektywistyczne wyzwanie i to nie jedno! Tym razem zagadek będzie więcej. Któż winny jest wszystkim kradzieżom - małoletni bracia Bekonowie, wróżka Tahita czy zapalony grzybiarz Mulle Berg? Rozwiązanie na pewno zaskoczy niejednego małego czytelnika, tak jak zaskoczyło mojego syna. Książka - podobnie jak cała reszta serii - baaardzo mu się spodobała. Dotychczas prym wśród ulubionych wiodła "Tajemnica mumii" (ech, jak to jest, że im strrraszniejszy motyw tym bardziej się podoba), ale w ostatnich dniach "Tajemnica kempingu" zdecydowanie wybiła się na prowadzenie. Może to dlatego, że Starszy już nie może się doczekać swego wakacyjnego wyjazdu - pod namiot oczywiście. Cóż, na detektywistyczne wyzwanie w prawdziwym świecie raczej nie ma co liczyć, ale z taką książką pod ręką na pewno na nudę nie będzie narzekał.


I jeszcze krótka foto-relacja z tego, jak "Tajemnicę kempingu" czyta Młodszy:

1 komentarz:

  1. Czytam Twojego bloga, ale zapraszam także do moich recenzji książek na stronę
    http://dodeski.pl

    Gorąco polecam :)

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)