Szukaj na tym blogu

piątek, 7 września 2012

Nakręcane wyścigówki - Paul Nicholls

W naszym domu zapanowało czyste szaleństwo. Wszystko za sprawą dwóch małych nakręcanych wyścigówek, które mkną przed siebie po wyznaczonych torach. Dzieciaki tymczasem siedzą wokół książki (tak, bo o książce, a nie o zabawce tu mowa!) i głośno dopingują. Wszyscy. I Starszy, i Młodszy, a nawet Średni. Co prawda ten ostatni ma u siebie w domu nakręcany samolot, ale - jak widać - każda nowość robi swoje. 

"Nakręcane wyścigówki" to olbrzymia księga. Grubością przypominająca encyklopedię. Zamiast tysiąca stron zapisanych gęsto malutką czcionką, znajdujemy tu parę grubych kart ozdobionych ilustracjami oraz niewielką ilością pokaźnych rozmiarów tekstu dotyczącego wyścigów samochodowych. W wielkim skrócie poznajemy szczegóły tego typu imprezy. Sprawdzamy sprawność auta, wykonujemy jazdę próbną, włączamy silnik, odliczamy i ruszamy. W razie awarii zjeżdżamy do pit stopu. Wszystko w błyskawicznym tempie, ale ostrożnie by nie wypaść z toru i tak, aż do linii mety. Kto wygra? O tym można przekonać się osobiście. Do książeczki dołączone są bowiem dwa auta wyścigowe, a wewnątrz znajdujemy 3 tory, na których sprawdzić możemy własne siły. 

Cóż, to chyba jednak bardziej zabawka niż książka. Nakręcamy, ustawiamy auto na torze (ha, nie takie to łatwe dla malucha, ale mamy okazję do przećwiczenia koordynacji z zakresu oko-ręka) i "wrrr, wrrr..." Auta ruszają, a chłopcy szaleją. Krzyczą, dopingują, coś tam poprawiają, a później puszczają od nowa. Spierają się przy tym o to, który tor wybrać. Pełne emocje, niczym na prawdziwym wyścigu. Do tego garść informacji, które bez wątpienia zainteresują chłopców. Moi nim zmienią tor wołają zawsze: "Mama przeczytasz". Więc czytam. Może kiedyś z któregoś z nich wyrośnie kierowca na miarę Schumachera. A jeśli wyścigi to nie jest to, co Wasze tygryski lubią najbardziej, to dodam, że w ramach serii pojawiły się już traktor, statek piracki, samolot i ciuchcia. A Wy, którą z nich byście wybrali dla swojego dziecka?


Wczoraj wyścigi trwały, aż do późnej nocy:
Nakręcane wyścigówki
Wydawnictwo: Olesiejuk
 Ilustracje: Paul Nicholls
Oprawa twarda, karton
Format: 245x310
Stron:14
Wiek: 3+

9 komentarzy:

  1. Książka idelana dla mojego męża,który żałuje,że nie mamy w domu samochodów,kolejek, samolotów.Może sprawię mu małą przyjemnośc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od czegoś trzeba zacząć :) Będzie miał po czym szaleć ;)

      Usuń
  2. O, swego czasu zakupiłam ciuchcię synkowi, uwielbiał, niestety zajeździł tor. Mimo grubej, wytrzymałej tektury tam się coś naderwało, tu się coś naderwało, ciuchcia utyka i nie ma zabawy. Dobrze wiedzieć, że są też inne pojazdy, traktor byłby idealny, gdzież to kupić, ach gdzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot, choćby tu: http://www.olesiejuk.pl/

      Usuń
    2. No tak, tak, tylko zawsze te koszty wysyłki... dzięki za adres :)

      Usuń
    3. Agnes, zerknij więc sobie tutaj...
      http://aros.pl/szukaj/nakr%EAcane+wy%B6cig%F3wki/0
      Dochodzą koszty wysyłki, ale cena kusząca :)

      Usuń
    4. O, bardzo Ci dziękuję! :)

      Usuń
  3. moj synek dopiero skonczy 7 miesiecy 12 lutego ale taka ksiazke juz mu chyba na wielkanoc od zajaczka kupie boooo.... sama jestem ciekawa wyglada to swietnie ;) najpierw myslalam ze pociąg tuktuk to super sprawa i ze go kupię ale tooo? wow

    Agat

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)