Szukaj na tym blogu

wtorek, 11 września 2012

Piraci / Księżniczki - 100 kreatywnych zabaw i gier - Andrea Pinnington

O naszych pirackich zabawach pisałam Wam już przed rokiem. Chłopcy trochę o nich zapomnieli, ale postanowiłam je nieco odświeżyć przy okazji urodzin Starszego. Tegoroczne przyjęcie dla koleżanek i kolegów zorganizowałam więc pod piracką banderą. Inspiracją dla mnie był internet oraz pewna książka wydana przez Muzę, a po brzegi wypełniona pomysłowymi zadaniami, zabawami i grami. 

Wszystko zaczęło się od zaproszeń. "Co by tu zrobić, co by tu zrobić?" - myślałam, bo przecież kupując je w sklepie poszłabym na łatwiznę. Zwłaszcza, że dzieci w przedszkolu, ja w domu - miałam wreszcie okazję, by się w pełni wykazać. Zaczęłam więc szperać w internecie i... znalazłam. Wzór skopiowałam, tekst wymyśliłam sama. Z drugiej strony zaproszenia nakleiłam również nadpaloną karteczkę z imieniem zaproszonego dziecka oraz - posługując się szablonami - narysowałam kilka charakterystycznych dla piratów wzorów. Skąd wzięłam szablony? Znalazłam je we wspomnianej już książeczce. "Wow" - westchnął Starszy, gdy tylko zobaczył skończone już prace, a mama z radości aż się uśmiechnęła. 

Zaproszenia powędrowały do przyszłych gości, a tymczasem trzeba było wziąć się za dekoracje. Najpierw odwiedziłam "Smyka", bo - jak się okazało - czasu było już niewiele, a pracy całkiem sporo. W sklepie nabyłam piracki obrus, kapelusz, maski i złote monety (gdyby ktoś chciał, zdecydowaną większość tak naprawdę można zrobić samodzielnie). Było tam jeszcze wiele innych tematycznie powiązanych gadżetów, ale nie chciałam przesadzić z gotowcami. Sama wykonałam za to girlandę. Wystarczył dwustronny kolorowy papier, kolorowy papier samoprzylepny (można użyć zwykłych wycinanek i kleju), długopis, nitka i nożyczki. Najpierw wycięłam romby, które po złożeniu stworzyły trójkąciki. Później przyozdobiłam je pirackimi motywami (znów zaczerpniętymi z szablonów z książeczki "Piraci. 100 kreatywnych zabaw i gier") przerysowanymi na papier samoprzylepny i z niego wyciętymi. Gdzieniegdzie dorysowałam coś długopisem. Zaczepiłam nitkę, przez nią przełożyłam trójkąty układając je jeden obok drugiego i gotowe! Nadmuchałam jeszcze kilka baloników - takich najzwyklejszych - i część dekoracyjną miałam za sobą.

Pomyślałam jeszcze o jakichś atrakcjach, ale w trakcie ich przygotowywania cały czas zastanawiałam się, czy to się aby uda? Czy dzieci mnie posłuchają? Czy będą się chciały włączyć do zabawy? Oj, miałam stracha... napracuję się, a tu dzieci mnie zignorują, lub co gorsza - wyśmieją! Chwyciłam jednak "Piratów" w dłoń i przystąpiłam do dzieła. Najpierw - w podobny sposób, jak zaproszenia, tyle, że w większej skali - przygotowałam piracką mapę skarbów. Przyozdobiłam ją różnymi drzewkami, górkami, rzeczkami, ale także krzesłami, meblami i innymi elementami wyposażenia wnętrza. Te zaznaczyłam na mapie kropką, a w rzeczywistości w tych właśnie miejscach ukryłam dla dzieci kolejne zadania, które przerysowałam lub stworzyłam samodzielnie zaczerpnąwszy inspirację z "Piratów". Tyle ile było dzieci, tyle kopii zadań. Jedno polegało na dorysowaniu brody i wąsów groźnym piratom, inne na narysowaniu twarzy pirata, jeszcze inne na łączeniu kropek by uzyskać obraz rekina. Na końcu schowana była rymowana zagadka, która miała na celu ostatecznie naprowadzić dzieci na skarb.

Ach, bym zapomniała. W zaproszeniach wspomniałam jeszcze, że dzieci mogą przywdziać pirackie stroje. "Cóż, jeśli nawet się nie przebiorą" - pomyślałam - "to co najmniej nasza trójka przebrana będzie." Ku mojemu zdziwieniu, większość ekipy się jednak przebrała. Starszy przywdział strój, który kupiliśmy jeszcze w karnawale i założył do niego nową czapę. Średni miał na głowie chustę oraz maskę. Młodszy, który za przebierankami jeszcze nie przepada, założył jedynie "na wejście" maskę. A inne dzieci - dziewczynki przywdziały sukienki w marynarskich kolorach, albo założyły chusty na głowy, chłopcy przywędrowali w pełnym ekwipunku - z szablami, opaskami na oczach i namalowanym zarostem. Wyglądali cudnie. Wszyscy! Przy wejściu witał ich Starszy z piracką mapą w ręku. Wciąż jeszcze się bałam czekającej nas zabawy, ale entuzjazm z jakim czekał na nią Starszy zdecydowanie podnosił mnie na duchu. Zwłaszcza, że skutecznie zarażał nim każdą nową osobę. Wszyscy dopytywali więc: "Kiedy, kiedy?", a gdy ostatnia osoba przekroczyła próg, natychmiast musieliśmy zacząć. Oj, działo się! Dzieciaki były zachwycone! Biegały od kropki do kropki i szukały (nawet Starszy musiał się trochę wysilić, bo w nocy zrobiłam małe przemeblowanie). Później wykonywały zadania. O dziwo zainteresowały one wszystkich. Nawet chłopca, którego mama zapierała się, że niczym nie da się go przekonać do rysowania! Ostatecznie skarb udało się odnaleźć, a jakże! Dzieci zaś, w ramach odznaczeń, otrzymały pirackie naklejki (z "Piratów" oczywiście).

Książkę "Piraci. 100 kreatywnych zabaw i gier" z czystym sercem mogę polecić. Sprawdziła się w trakcie przygotowań i podczas samej imprezy. Sprawdza się też na co dzień w naszym domu.  Chłopcy - zwłaszcza zaś Starszy - ją uwielbiają. To zbiór ciekawych i bardzo różnorodnych zadań. Jest piracki test i wybór ekwipunku. Dalej znajdziemy prace plastyczne - narysuj lub pokoloruj, ćwiczenia z zakresu sprawności ręki i spostrzegawczości, wiele zadań rozwijających dziecięcą kreatywność. Są ciekawostki, szablony, naklejki, papiery ozdobne z pirackimi motywami oraz różne inne gadżety - można sobie wykonać miecz, zawieszkę na drzwi czy piracką czapkę. Są też różnego rodzaju gry i zabawy - planszówka (bez pionków i kostki oczywiście), poszukiwanie skarbów, odpowiednik gry w statki. To 80 stron doskonałej zabawy uwieńczonych dyplomem "Honorowego Pirata". Zdecydowanie polecam!

A gdyby u kogoś w domu, poza piratem lub zamiast niego, znalazła się jakaś księżniczka, Muza pomyślała i o dziewczynkach. Na rynku ukazała się niemal bliźniacza pozycja przeznaczona dla dziewcząt. Jeśli macie w domu bliźniaki różnej płci - możecie wykonywać w tym samym czasie podobne zadania, tyle, że o różnej tematyce. Fajnie pomyślane, prawda? No, ale pora skończyć ten długaśny wywód. Same zdjęcia - w tym przypadku - powiedzą o książkach bardzo wiele.

Piraci. 100 kreatywnych zabaw i gier.
Wydawnictwo: Muza
Tekst: Andrea Pinnington
 Ilustracje: Andrea Pinnington
Oprawa usztywniana 
Format: 240x300
Stron: 80
Wiek: 4+
 
Księżniczki. 100 kreatywnych zabaw i gier.
Wydawnictwo: Muza
Tekst: Andrea Pinnington
 Ilustracje: Andrea Pinnington
Oprawa usztywniana 
Format: 240x300
Stron: 80
Wiek: 4+
 

5 komentarzy:

  1. O jejku te ksiązki sa fantastyczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo rewelacja :):)

    Przy okazji serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w naszych zabawach... Do wybory "Mrrrucząco miauczący konkursik" lub "Urodzinowe książeczkowe candy"

    Szczegóły tutaj: http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/p/konkursy.html

    Z góry przepraszam za spam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będziemy spamu kasować ;)
      W końcu wspieramy wszelkie działania mające na celu promocję książki :)
      Pozdrawiamy Was serdecznie!!!

      Usuń
  3. Pomysły na imprezę piracką świetne, szczególnie podobają mi się Wasze zaproszenia! Książkę mamy i faktycznie, zdaje egzamin. Mój Franek z wielkim zainteresowaniem i uwagą czytał, malował, wypełniał... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy, dziękujemy :) A jeśli książeczka Wam się podoba i chcielibyście więcej, to zdaje się, że na dniach ma się pojawić (a może już się pojawiła) wersja o smokach.

      Usuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)