Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 5 listopada 2012

Cukierek dla dziadka Tadka - Ivona Březinova

Fajnie mieć dziadka, który całkowicie odbiega od wizerunku tradycyjnego dorosłego. Takiego, który nie do wszystkiego podchodzi na poważnie. Czasem założy dwa różne buty, innym razem naciągnie gimnastyczne spodenki na długie spodnie z zaprasowanymi kantami i w sklepowym koszyku zbuduje konstrukcje z rogalików. Oj, wesoło jest z takim dziadkiem. Janek, nie zamieniłby go na żadnego innego!

Z dziadkiem Tadkiem często bywa zabawnie, ale czasem... czasem potrafi się mocno zapomnieć. Wtedy pojawiają się kłopoty. Jak wtedy, gdy dziadkowi z pamięci uleci własny adres, albo fakt, że zabrał ze sobą na zakupy prawnuka. Tak, tak, bo dziadek Janka cierpi na Alzheimera.  To poważne schorzenie dotyka coraz więcej starszych osób. Jak rozmawiać o nim z dziećmi, jak wytłumaczyć to, co dzieje się wokół nich? Może właśnie za pomocą książki czeskiej autorki - Ivony Březinovej, która przedstawia różne symptomy postępującej choroby z punktu widzenia dziecka. Takiego, które dużo już słyszy, ale niewiele jeszcze rozumie. Wie, że coś się dzieje, ale nie bardzo potrafi odnaleźć się w zaistniałej sytuacji, w której osoba będąca dotąd opiekunem i - zapewne także - autorytetem (w końcu tak dzieci odbierają bliskich im dorosłych, a pradziadek do takich bez wątpienia należy), nagle zaczyna zachowywać się nieracjonalnie. Zaufać jej, czy kierować się własnym rozsądkiem. Tyle, że własny rozsądek, to tylko rozsądek dziecka. Jeszcze nie do końca wykształcony. Do tego dochodzą jeszcze emocje. Z dziadkiem można się dobrze bawić, ale czasem jego zachowania potrafią rozzłościć, czy szczerze zasmucić. O, tacy rodzice na przykład, stale chodzą rozdrażnieni. Bardzo się starają, ale nowa sytuacja nie jest dla nich łatwa. Tata traci kolekcję ulubionych znaczków, a mama - która dotychczas pracowała z domu, pozostawiając syna pod opieką pradziadka - nagle musi zawodowe obowiązki połączyć z opieką nad dzieckiem i dorosłym. Oj, nie wyobrażacie sobie, jak ją rozumiem, choć mam w domu zaledwie dwójkę dzieci, które z każdym dniem stają się bardziej, a nie mniej odpowiedzialne. Tak, to bez wątpienia moja ulubiona postać, choć pełni tu tylko rolę drugoplanową. Dzięki niej zrozumiałam jak dobrze odzwierciedliła całą sytuację autorka. Jak mocno zbliżyła się do prawdy. I nie martwcie się - nie znajdziecie tu goryczy, żalu, smutku. Książka choć podejmuje bardzo trudny temat, napisana jest z humorem. Od samego początku, aż do końca. No właśnie, tego końca byłam najbardziej ciekawa. Jaki może być finał tej historii. Zaczęłam się obawiać, że dziadek Tadek musi zakończyć swój żywot. Okazało się jednak, że nic z tych rzeczy. Książka kończy się bardzo pozytywnie, dając nadzieję na lepszą przyszłość. Na to, że Janek kiedyś odnajdzie właściwy cukierek dla dziadka Tadka. Jaki? Myślę, że już się domyślacie...

Lekturę polecam nie tylko osobom bezpośrednio z problemem związanym. Myślę, że warto dzieciom otwierać oczy, uczyć je, uwrażliwiać. Zwłaszcza w taki sposób. Lekki, przyjemny, z humorem. Bez straszenia, bez zbędnego moralizmu. Zrozumiale dla dziecka. Mówiąc słowem, ale i obrazem. Takim bardzo dziecięcym, jakim uczyniła go Justyna Mahboob. Ta sama, która zilustrowała "Wypożyczalnię babć".

Moim dzieciakom, a właściwie Starszemu (bo Młodszy za młody, ale do książki na pewno i z nim wrócimy) - lektura bardzo się podobała. Słuchał, śmiał się, trochę dopytywał, bo jego prababcia - co prawda oddalona o setki kilometrów - też ma problemy z pamięcią. U Średniego w rodzinie takich problemów nie ma, a mimo to ustawił się po książkę w kolejce. Grunt to dobra rekomendacja :)


Cukierek dla dziadka Tadka
Wydawnictwo: Stentor
Tekst: Ivona Březinova
 Ilustracje: Justyna Mahboob
Oprawa twarda
Format: 160x195
Stron: 66
Wiek: 5+

2 komentarze:

  1. Kolejna ciekawa ksiazka na Twoim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj świetna pozycja. Zresztą książki Stentora biorę w ciemno:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)