Szukaj na tym blogu

środa, 9 stycznia 2013

Moje zęby. Dlaczego są i jak należy o nie dbać - Iwona Radünz

Wierzycie w Zębową Wróżkę – Wróżkę Zębuszkę? Mhm, co kraj to inne zwyczaje. Anglosasi wierzą, ja powoli także zaczynam, bo – choć o prezent dla dziecka musiałam zadbać sama – to jakaś magiczna siła musiała zadziałać. Jak inaczej wyjaśnić fakt, że książka „Moje zęby” trafiła do nas w dniu, w którym odkryliśmy, że Starszemu rusza się pierwszy ząb?  

No dobrze, żarty na bok. Prawdą jest, że książka trafiła do nas w doskonałym momencie. Starszy chwycił ją w dłoń, a gdy mu ją czytałam – zerknął w znajdujące się wewnątrz lusterko i zauważył, że ząb mu się przekrzywił. Początkowo miał nieco przestraszoną minę (nie dotarliśmy jeszcze do rozdziału poświęconego wymianie zębów), ale dalsza lektura mocno go uspokoiła. Lęk zamienił się w dumę, a książka zaczęła do nas powracać codziennie, bo Starszy jest strasznie dociekliwym małym człowiekiem. 

„Moje zęby” to książeczka edukacyjna napisana z myślą o dzieciach. Pozwala im zrozumieć zmiany zachodzące w ich organizmach, a może lepiej by rzec – będąc bardziej precyzyjnym – w ich buziach. Oswaja z działaniami natury, tłumacząc jak to jest, gdy my rośniemy, a nasze zęby wcale nie. Pokazuje, że proces wymiany uzębienia z mlecznego na stałe jest niezbędny i w rzeczywistości wcale nie musimy się go bać, bo przebiega raczej bezboleśnie, a w miejscu dziury po kilku tygodniach wyrasta nowy, silniejszy ząb. To jednak nie wszystko. Książka cofa się z nami do lat niemowlęcych, pokazując co działo się z zębami, gdy ich jeszcze nie było, opisuje kolejność ich pojawiania się, a następnie ich mleczny skład, któremu możemy się osobiście przyjrzeć w lusterku. Są tu informacje o budowie zębów, ich nazwach, procesie wymiany, prawidłowej pielęgnacji, ale także o tradycjach związanych z zębami występujących w różnych stronach świata. Opisom towarzyszom ruchome elementy (otwierane okienka, obrotowe koła, przesuwane elementy, ząb, który możemy osobiście – nawet wielokrotnie – wyrwać) oraz doświadczenia, dzięki którym wiele rzeczy możemy sprawdzić namacalnie. Dodatkowo książka stanowi swoisty pamiętnik. Na początku wypisujemy dane właściciela, a na końcu uzupełniamy ząbkowy kalendarz i galerię zdjęć. Do książeczki dołączone jest też malutkie pudełeczko, w którym przechować możemy pierwsze ząbki. W nim schować możemy je pod poduszkę i czekać na Wróżkę Zębuszkę. Przyjdzie, nie przyjdzie? „Mama, mama, a ta wróżka to naprawdę istnieje? A do Ciebie też przychodziła?” No i przyszła, tyle, że mama w tym wróżkowaniu nieco maczała palce, ale o tym chwilowo ciiii...chosza! 


Moje zęby. Dlaczego są i jak należy o nie dbać.
Wydawnictwo: Debit
Tekst: Iwona Radünz
 Ilustracje: Thomas Röhner
Oprawa twarda.
Format: 220x222
Stron: 29
Wiek: 5+

3 komentarze:

  1. Wow! Młodszy wiztyt u dentysty się nie boi. Wręcz przeciwnie - lubi ale....Ruchome elementy! To mu się spodoba! Już niebawem i do niego przyjdzie Wróżka Zębuszka, więc i pudełeczko na ząb też się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna. Przydałaby nam się taka publikacja. Krzyś panicznie boi się dentysty... :(

    OdpowiedzUsuń
  3. czy wie Pani gdzie można kupić tą książkę?

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)