Szukaj na tym blogu

wtorek, 19 marca 2013

Zoorigami - Didier Boursin

Choroba ponownie uziemiła nas w domu. Co prawda już dziś zdrowie nam dopisuje, ale w ostatnich tygodniach nasz dom funkcjonował raczej niczym szpital. Mama musiała się dwoić i troić - nie tylko w kwestiach zdrowia, jedzenia, opieki, ale także w kwestii wymyślania nowych atrakcji, które pokonałyby domową nudę, a ponieważ lubię łączyć przyjemne z pożytecznym - sięgnęłam po "Zoorigami".

Bałam się. Potwornie się bałam. Pokazać dzieciom taką książkę, to jedno, ale podołać pokazanym w niej projektom - to już zupełnie inna bajka. Na szczęście okazało się, że nie takie diabeł straszny, jak go malują. Wystarczyło najpierw dokładnie prześledzić strony ze wskazówkami - i już, krok po kroku, mogłam przystąpić do składania. Dzieciaki uważnie patrzyły mi na ręce, ale te pewnie wykonywały kolejne zagięcia i... w naszym domu powstało całe zoo. Mamy miodowego niedźwiedzia i wystrojonego w pawie oczka pawia. Mamy piaskowego konia pustynnego i ośmiornicowe czerwone rybki. Mamy... oj, długo by wymieniać. Dość, że jest tego dużo, a każdy zwierzak fajnie się prezentuje. Wszystko za sprawą ciekawych motywów na naszych kartkach do origami. Zastanawiacie się, skąd takie wzięliśmy? Dołączone były do książeczki. Wystarczy je wydrzeć po śladzie i już można przystąpić do składania. Bez konieczności obcinania, docinania, poszukiwania. Motywy są dość ciekawe. Możemy je wykorzystać także do innych prac plastycznych. My przygotowaliśmy z ich pomocą wielkanocnego króliczka, którego możecie podejrzeć o TUTAJ!

Takie zoorigami to świetna okazja by zapoznać dziecko z różnymi zwierzakami. Najpierw składamy, a później podglądamy zdjęcia nieznanych nam jeszcze zwierząt w internecie. Dzięki temu moje dzieci dowiedziały się, jak wygląda fenek czy guziec. Ot, połączenie przyjemnego z pożytecznym!


 
Zoorigami
Wydawnictwo: Olesiejuk
Projekty: Didier Boursin
Oprawa miękka
Format: 210x195
Stron: 272
Wiek: 3+ (z rodzicem!)

1 komentarz:

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)