Szukaj na tym blogu

czwartek, 20 czerwca 2013

BASIA zaprasza na KONKURS!

Kochani, zaginęłam trochę w akcji, bo strona portalu DZIECIO-mamia nie wytrzymała ciężaru zamieszczanych na niej informacji. Wkrótce więc ruszy w nowej odsłonie, a ja poświęciłam się jej odbudowie w całości. Mam nadzieję, że jej nowa wersja przypadnie Wam do gustu. Tymczasem jednak, by wynagrodzić Waszą cierpliwość, mam dla Was konkurs. I to konkurs nie byle jaki. Do wygrania aż 10 (słownie: DZIESIĘĆ!) Basiowych zestawów! Znacie Basię? Lubicie Basię? Jej kolejne już tytuły mogą być wkrótce Wasze. 






Nagrody:
5 pakietów książkowych: Basia i upał w zoo + Basia i bałagan.
5 pakietów książkowo-audiobookowych: książka Basia i pieniądze oraz płyta 2w1 Basia i opiekunka/Basia i gotowanie

Co trzeba zrobić?
Polubić nas (Czytajki) na FB oraz dokończyć następujące zdanie:
"Lubię Basię, bo.../Chciałabym Basię, bo..."
Odpowiedzi umieszczamy w formie komentarza pod postem na Czytajkowym blogu.
Osoby nie posiadające konta google+ proszone są o pozostawienie adresu mailowego.
Najciekawsze teksty zostaną nagrodzone - decyduje subiektywna opinia autorki blogu.
Do pierwszych 5 osób trafią zestawy książkowe, do kolejnych - książkowo-audiobookowe.

To co, kto chętny?
Trzy, dwa, jeden, zero, START!
Zaczynamy zabawę.
Na umieszczanie odpowiedzi macie dokładnie tydzień.
Czas umieszczania zgłoszeń upłynie 27 czerwca o północy.
Wyniki podam w sobotę 29 czerwca.
Jesteście z nami?


40 komentarzy:

  1. Chciałabym Basię, bo.. moje dziecko ma tylko jedną "Basię"...<> i czytamy ją codziennie, i codziennie, i codziennie... i bawimy się: "Mamo, Ty jesteś Anielka, a ja jestem Basia". Obawiam się trochę, że gdybyśmy miały "Basię i telewizor" zostałabym telewizorem, ale co tam. Czego się nie robi dla dziecka. Dlatego, chciałabym Basię... jeszcze nigdy nie byłam: bałaganem, upałem w ZOO, pieniądzem... ;-) w.lendzion@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Boschonka Ia21.06.2013, 05:51

    Chciałabym Basię, bo na życiu zna się.
    :)
    (adres e-mail prześlę prywatną wiadomością na fb)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mamy, na takie małe ustępstwo w ramach ochrony prywatności mogę się zgodzić :)

      Usuń
  3. Chciałabym Basię, dla synków, którzy bardzo ją lubią. Starszy synek wypatrzył Basię podczas swojej pierwszej wizyty w bibliotece, od razu polubił i chce poznawać kolejne książki o przygodach Basi. Niestety w bibliotece nie ma wszystkich, ucieszyłby się, jakby miał książkę o Basi w swojej domowej biblioteczce:)
    stanikmarcin@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię Basię, bo jest niezwykle sympatyczna i rozsądna:) Nawet jeśli ma mnóstwo czarujących i niekonwencjonalnych pomysłów, to potrafi dojść do konsensusu i realizować je w akceptowalny sposób;) Jest serdeczna i pomocna, no i lubi paski, a to też nasz ulubiony deseń;) A chciałabym Basię, bo przy okazji lubimy też ilustracje Marianny Oklejak, bo w nasze bibliotece "Basie" są bardzo rozchwytywane, bo Basia najlepiej wyjaśnia te wszystkie ważne dziecięce sprawy i potem wszystko i nam łatwiej poukładać w życiu;) Nawet ułożyłyśmy wierszyk o Basi;) - oto on:
    Basia bluzkę w paski ma
    i uśmiecha zawsze się!
    Basia o przyjaciół dba,
    fajna jest - to każdy wie!


    blakcent@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochamy Basię, bo jest świetna! bo dzięki Basi Tusia nauczyła się sprzątać, bo dzięki Basi Tusia przestała jeść tony cukierków, bo dzięki Basi podróże są fajne, bo dzięki Basi nie zawsze kupujemy coś gratis :)))
    I Basia ma świetne ilustracje.
    czytamy ją codziennie :))))


    Magda@sztuka.edu.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię Basię, bo pokazuje mojej córeczce świat, który na co dzień ją otacza - przedszkole, podróże... no i bałagan! Karolinka jest bardzo ciekawa otaczającej ją rzeczywistości i wszystko chce wiedzieć. Spotyka się też z różnymi zachowaniami ludzi, których nie rozumie. Staram się jej wszystko tłumaczyć, ale doskonałą pomocą w takiej nauce okazały się też książki o Basi!
    Basia i przedszkole nauczyło Karolinkę, że nawet, jeśli ktoś wydaje się inny, to może być wspaniałym przyjacielem.
    Basia i bałagan pokazało, że jak dba się o coś systematycznie, to potem nie ma wielkiego sprzątania (a i nagroda może być słodka :) )
    Zaś Basia i alergia nauczyło Karolinkę, że lekarka w szpitalu nie jest nikim groźnym, tylko pomaga.

    Chcemy dalej bawić się i uczyć z Basią, więc ładnie poprosimy o książeczki :)

    annahaluszczak@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię Basię...za mądry i wychowawczy przekaz, piękną i poprawną polszczyznę oraz cudowne ilustracje. Coraz mniej takich książek na polskim rynku :-( a szkoda.

    agawa19@poczta.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię Basię, bo jest pierwszą i najlepszą przyjaciółką mojej małej córeczki Basi. Chociaż moja córcia jest młodsza od tytułowej Basi to z zapałem śledzi jej przygody. Chciałabym Basię, bo bardzo ją lubimy i pragniemy mieć całą kolekcję jej przygód. Jednym słowem Basia kocha Basię.
    olala26@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym Basię, bo ukazuje świat rzeczywisty i współczesny, nie ma tu żadnej przemocy ani nadprzyrodzonych mocy które zakłócają dziecku świat realny. Uważam ze była by to jest swietna lektura dla naszej rodzinki, razem z córeczka śmiał bysmy sie z rozbawiających dialogów i milo byśmy nad ta lektura spędzały letnie wieczory w namiocie przy świetle latarki.


    paulina-dolecka@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię Basię, bo jest jak dobry znajomy. Czasem łobuzuje, nie słucha i się złości tak jak każde dziecko. Ma za to mądrych rodziców. Dzięki temu czytając Basię można rozwiązać wiele trudności, które dotykają chyba każdego rodzica. Miło byłoby mieszkać koło Basi... Ale ponieważ to niemożliwe warto byłoby mieć chociaż jak najwięcej książek o niej i jej świetnej rodzinie. I właśnie dlatego chcielibyśmy Basię- ja i moi synkowie.

    krystyna.rozga@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię Basię, bo to najpiękniejsze imię na świecie i gdyby nie to, że sama je noszę, dostalaby je moja za chwilę mająca się urodzić córeczka. Tym bardziej przyda się nam płyta, żeby tata miał chwilę wytchnienia, kiedy znajdę się z naszą trzecią pociechą w szpitalu, a to już tuż tuż :) Pozdrawiam, bacia.pycel@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubie Basie bo widzi mi sie... :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię Basię, bo jest podobna do mojej coreczki. Tez wielu rzeczy nie rozumie I chce byc samodzielna. Czasami sie zlosci a jej mama nie wie co z tym zrobic jak ja. Jest poprostu normalnym dzieckiem. Chciałabym Basię, bo nigdy nie mamy dosyc jej czytac lub sluchac. Jak zapytalam moja corke dlaczego lubi Basie? Bo lubie. A dlaczego chcialabys miec nowa Basie bo ja kocham. Maja lat 4
    koszarek.pent@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Lubimy Basię bo Basia jest taka jak my :)
    Całkiem zwyczajna,
    miewa humorki i muchy w nosie.
    Basia choć jest taka mała
    ma już swoje całkiem ważne problemy,
    ma dużo pytań,
    ma marzenia do spełnienia,
    ma braci którzy ją kochają
    ale jej czasami dokuczają
    Jak w każdej rodzinie czasami dochodzi do waśni
    ale ważne że tata z mamą czuwają
    i częstym kłótniom zapobiegają.
    Choć rodzice czasu nie za wiele mają
    to bardzo dzieci kochają.
    Pragną dla nich tego co najlepsze
    i w każdej sytuacji można się na nich wesprzeć.
    Każde dziecko szybko Basię polubi
    i mieć będzie chciało w swej biblioteczce
    niejedną Basiową książkę przygodową.
    Czy to smutki czy humorki czy radosne dni
    chcemy ciągle czytać Basię bo się nam nie nudzi.
    Dlatego tak pięknie o Basię prosimy i zapewniamy
    że ją nie raz lecz sto razy przeczytamy :)

    pozdr.
    Alicja Lange z dziećmi Mikołajkiem i Majką :)
    kuai@amorki.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałabym Basię, bo ....kiedyś przeczytałam moim przedszkolakom "Basia idzie do przedszkola" i stało się. Moi podopieczni zarazili się opowieściami o sympatycznej Basi. Później była jeszcze "Basia i telewizor" i koniec. A przedszkolaki zakochane w tej rezolutnej dziewuszce marzą o jeszcze:) Dlatego proszę o Basie w imieniu moich Wiewiórek:)Bo ją kochamy i dzięki niej poznajemy magiczny świat, jaki pokazuje książka;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię Basię bo nosi paski, biega, broi, bałagani, nie lubi szpinaku, czasem budzi się w złym nastroju (gdy za oknem siąpi!), kombinuje, psoci, boi się dentysty… ale przy tym ma wielkie serce! Chce zostać kapitanem statku, lubi koniki, często jej coś nie wychodzi, ma swojego sfatygowanego Miśka Zdziśka (który cenniejszy jest od różowego tel. komórkowego!), uwielbia słodycze, wycieczki, telewizję, ma dar do wymyślania ciekawych zabaw… - Basia jest swojska, polska i bardzo prawdziwa! Nie stroi się w falbaniaste sukienki, gdy wygodniej jest w dresie, czasem tupnie nogą na mamę, ale potem potrafi się zahamować, przystopować i naprawić swoje zachowanie. Jest fajną dziewczynką, z którą dobrze się zaprzyjaźnić - wiedzą o tym Titi czy Anielka, wie o tym mój Krzyś, który namiętnie zbiera wszystkie książki o Basi, słucha audiobooków i cieszy się, że literacka postać jest przyziemna, a nie wydumana i fikcyjna!
    Chciałabym Basię, bo jeszcze całej kolekcji nie uzbieraliśmy, a Krzyś - tak jak kiedyś Basia - spodziewa się rodzeństwa (siostrzyczki), więc w ramach osłody (pewnie zazdrość na jakiś czas u nas zamieszka…) miło byłoby wygrać książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS zapraszamy też na minikonkurs plastyczny do nas :)

      Usuń
  17. Chciałabym Basię, bo czytając słyszę moją 5 latkę. Chciałabym Basię, bo Basina mama ma największe pokłady cierpliwości i ja też tak chcę!:) Chciałabym Basię, bo mój 3-latek uwielbia Felka, mimo, że nie jest on ani autem, ani dinozaurem. Chciałabym Basię, bo ostatnia strona zawsze wywołuje uśmiech, a czasem i szybko otartą łzę w oku.
    Aha i moje dzieci też lubią Basię:)
    Magda
    magdalenaweiher@yahoo.ie

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię Basię przede wszystkim za jej polskość. A dlaczego akurat Basia? - posłuchajcie... Pewnego dnia, za sprawą niemieckiej babci, do pokoju naszej dwujęzycznie wychowywanej córki wkradła się niemiecka przyjaciółka Conny. Conny wyprawia przyjęcie urodzinowe, Conny uczy się pływać, Conny jedzie na urlop - nasza 3-letnia córka od razu zaprzyjaźniła się z tą sympatyczną dziewczynką, której świat bardzo mocno przypominał jej własny. Tym samym największe dzieła kanonu literatury polskiej dla dzieci poszły w kąt. Ale ja - czyli matka, ktorej zależy na tym, by jej dziecko płynnie umiało posługiwać się językiem polskim - nie dałam za wygraną. Na poczatku natknęłam się na tłumaczenie niemieckiej serii o Conny, ale teksty są toporne, przepełnione językową sztucznością, tak więc czytanie ich nie sprawiało nam przyjemności. Kilka tygodni później pobyt u polskich dziadków zaowocował nową pozycją książkową w naszej domowej/polskiej biblioteczce pt. Basia i dziadkowie. Przypadek sprawił, iż dziadkowie troszkę rozbrykanej, a jednocześnie przesympatycznej Basi mają tak samo na imię jak nasi - babcia Krystyna i dziadek Henryk. Tym samym pierwsze lody zostały przełamane w ekspresowym tempie - od tego momentu Basia stała się naszym polskim idolem, a niemiecka rywalka Conny odeszła w zapomnienie. Wręcz uwielbiamy czytać basiowe historyjki, a że mamy do nich utrudniony dostęp, bardzo ale to baaardzo ucieszyłybyśmy się z nowych!

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię Basię, bo...bo jest moją kumpelą, przyjaciółką, koleżanką i siostrą w jednym. Nie mam jeszcze rodzeństwa, a chciałabym taką właśnie siostrę... Razem bawimy się w piaskownicy, na biwaku, razem gotujemy makaron i robimy zakupy...O tak - znam Basię i kocham całym sercem, i choć mam dopiero 2 i pół roku to zbieram kolekcję pieczałowicie i za każdym razem oglądam tył okładki i mówię "taką musimy kupić, Mamo"...

    Pozdrawiamy
    Alicja i Zuzia Mikołajczak
    alicja7-84@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię Basię, bo Basia wywołuję uśmiechy na naszych twarzach, pomaga moim córeczkom uporać się z ich dziecięcymi problemami, powoduje, że moje córki zadają pytania, wyciągają wnioski i chcą rozmawiać o przeżyciach Basiulki. Basia jest fajna, bo nie zawsze jest grzeczna ;) :) Utożsamiamy się z nią, bo bywa, że i nam pokazują się różki :) Moja mama i zarazem babcia moich dzieci ma na imię Basia i tak jak bohaterka serii książeczek jest mądra, ciekawa wszystkiego, ale także szalona :) Basia jest dla nas lekiem na troski i smutki dnia codziennego i oderwanie się od szarej rzeczywistości :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię Basię, bo...moja córcia ją lubi:))
    Książek dla dzieci na rynku jest mnóóóóstwo i jeszcze więcej. W tym natłoku historii próżnych, bez morału lub ciekawej puenty seria o Basi zdecydowanie się wyróżnia i to na plus:) Zadowolone dzieci słuchają przygód Basi z otwartą buzią i w pełnym skupieniu przed dobrych kilkanaście minut, a dla niektórych to nie lada wyczyn:))) Szczęśliwi rodzice czytają je cierpliwie "raz i jeszcze raz i jeszcze raz" ciesząc się w duchu, że maluchy poprzez zabawę przyswajają tak wiele ciekawych treści:) Chyba sama nie wpadłabym, by tłumaczyć Lili czym jest alergia:))) ...a tu proszę;) Dzięki książce "Basia i dentysta" wymieniliśmy sobie całą rodziną szczoteczki i zrobiliśmy kontrolę jamy ustnej:)
    Książki o małej Basi są takie PRAWDZIWE. Nie ma przesłodzonej, idealnej mamy , taty bohatera i miłującego się rodzeństwa. W rodzinie u Basi jest jak u NAS:))) Mama kocha, ale czasem i zdenerwuje się, gdy sobie nie może z czymś poradzić. Tata z cudownie męską nieporadnością przygotowuje obiady:) Dzieci sprzeczają się i psocą. Miłość czuć jednak tu z każdej kartki:)) To jest rodzina przez wielkie "R":)))
    ...No i ta kreska!:D Obłędnie niebanalne ilustracje, takie poza schematem... Miłe dla oka rodzica i dziecka, które już jako mały przyszły dorosły może zaznajamiać się ze sztuką.

    Sylwia z Lili
    sylwia_dengusiak@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię Basię, bo jest prawdziwa. Prawdziwa w poruszanych tematach i w sposobie opowiadania o nich. Prawdziwa w portrecie współczesnej rodziny i portrecie dziecka. Prawdziwa w niedoskonałościach - humorkach, zachciankach, braku gotówki, bałaganie, psuciu się przedmiotów, małych sprzeczkach a przy tym wielkiej dawce ciepła. Prawdziwa w malowaniu dziecięcej psychiki i jej mechanizmów. Dzięki temu nie tylko dziecko ale i dorosły czerpie autentyczną przyjemność z czytania. A dydaktyzm Basi jest subtelny i bardzo wpisuje się w moją wizję świata i wychowania. Mądry nowoczesny rodzic powinien Basię znać i często dawkować sobie i dziecku dla zdrowia psychicznego i lepszego nastroju.

    OdpowiedzUsuń
  23. Chcielibyśmy Basię, bo do tej pory nie spotkaliśmy jej podczas naszych wieczornych podróży książeczkowych...a tyle o niej dobrego wszędzie słychać.
    Mati 4 lata, Hania 8 lat

    OdpowiedzUsuń
  24. Chciałabym Basię, bo wiem, że moja wnusia ją uwielbia:) Wiem, bo razem z tą książką do mnie przyjeżdża.Biegnie w trymiga po dziadkowe okulary i dalejże czytać:) Byłyśmy nawet ostatnio razem w bibliotece, ale nie mają jeszcze niestety żadnych nowości. Basia i nasza Maluda są takie podobne. Obie mądralińskie. Nawet fryzury takie same, tylko moja jest blondynką. No i ta ciekawość świata - zabójcza:)Pytań sto na minutę, pomysłów chyba z milion:), ale to dobrze:) Tacy ludzie kochają potem życie i są ciekawi świata.
    Pozdrawiam,
    Jolka Zet
    jolanta_zimowska@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. "Lubię Basię, bo...opowiada o rzeczach tego świata, które kilkulatek dopiero poznaje i się ich uczy, Basia to mała przewodniczka, która ma dziecięcy sposób myślenia, a jednocześnie z "dorosłym" morałem ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię Basię, bo jest najzwyczajniej zwyczajna... Jest zwykła i przez swą zwykłość- zarazem niezwykła i nienudna! Mowa tu zarówno o książce, jak i o jej bohaterce. Lubię Basię, bo ma fajną, zwyczajną rodzinę. Lubię Basię, bo ma rodzeństwo.... Lubię Basię, bo ma mnóstwo nieprzewidywalnych pomysłów dziecka z wyobraźnią, które potrafi wymienić i nazwać kilka rodzajów deszczu... które marzy o tel. komórkowym (szok w dzisiejszych czasach!) i które uwielbia słodycze, a czasem po ich nadmiarze- z radością zje zwykłego swojskiego ogórka kiszonego.... Lubię więc Basię za jej zwyczajność... za brak pogoni...za wytartego Miśka Zdziśka, którego nic nie jest w stanie zastąpić- nawet laleczka gratis! Lubię Basię, bo stwarza poczucie bezpieczeństwa i za podpowiedź jak w wielu sytuacjach radzić sobie z moją własną małą Basią- Olą... Lubię Basię, bo jej świat przypomina mi świat rodziny Borejków, do których - mimo upływu lat- zawsze z radością wracam... Lubię Basię...bo dotyka tematów bliskich nam wszystkim...

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię Basię, bo ...
    na wszystkim zna się!
    Balet tańczy, żółwia karmi...
    Śledziami się zajada...
    z reguły- dużo też gada...
    Łowcą dzikich zwierząt chętnie by została,
    choć z niej dziewczynka przecież wciąż mała!
    Pieniądze jak górnik z ziemi chce wydobyć
    i z dziadkiem uwielbia psocić i swawolić!
    Taniec brzucha wykona,
    w gotowaniu pomoże,
    a słodycze tak kocha,
    że śni o nich nieboże!
    Lubię więc Basię...
    bo w dobry humor wprawia mnie!

    Ola
    aleksandrawanda27@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Lubię Basię. Właściwie nie trzeba tu żadnego "bo", "ponieważ" czy "dlatego że". I na pewno nie ma miejsce na "ale". Lubię Basię. Basia nie wtapia się w różowo-brokatowy tłum. Basia ma odwagę być sobą. Basia lubi lepić kotlety błotne i robi ogromny bałagan. Basia kocha zwierzęta, bywa zagubiona i wystraszona. Czasem jest odważna. Basi nie da się nie lubić. Po prostu :)

    (na FB już od jakiegoś czasu lubię jako Olga Kro, otymze@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  29. Lubię Basię bo choć mała
    bardzo mnie oczarowała,
    jej rozsądek i pogoda
    moim córciom się podoba ;)
    kalokruszyniec@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Dlaczego chcielibyśmy mieć "Basię"? poniweważ jeszcze jej nie mamy w naszych zbiorach!!!! a czytając opinie rodziców, przekonuję się że chłopcy też Tą fajną Basię mogą polubić. Będziemy wdzięczni jeśli dzięki Tobie zaczniemy tą nadzwyczajną przyjaźń. Pozdrawiamy, mama Kacperka :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię Basię, bo jest sobą - czyli przemiłą osobą!
    Chciałabym Basię, bo z nią jest fajnie, niby zwyczajnie - a niezwyczajnie!
    Basia jest szczera, sympatyczna, no i nie jest to wcale sztuczne. Szczerze mówiąc, to miewam dosyć tych przesłodzonych, bardzo dydaktycznych historyjek "dla maluchów", gdzie wszystko jest przerysowane i takie przewidywalne, że aż trudno wytrzymać. Zatem książki o Basi to takie "życiowe" pozycje, świetnie napisane, genialnie zilustrowane...
    No i jeszcze coś: na własność mamy "aż" dwie "Basie", zatem to już dosłownie: "dwie na krzyż", a gdy się wciąż je czyta, to marzy się o małym płodozmianie;) (Dlaczego nie więcej? Wyjaśnieniem jest brzydkie słowo na k, kończące się na -zys... :/)

    OdpowiedzUsuń
  32. Uwielbiamy Basię bo jest po prostu zwykłą dziewczynką, z którą córka bardzo utożsamia, gdyż tak jak ona nie jest idealną dziewczynką bo któż nią jest, nie zawsze jest grzeczna ale i tak ją kochamy! Dzięki Basi uczymy się jak się zachować w trudnych sytuacjach życiowych. Świat Basi jest tak realny i bliski gdy np. została starszą siostrą i gdy mama ma mniej czasu, albo te drapiące rajstopy, czy okropny szpinak lub gdy brakuje Miśka Zdziśka to to takie dziecięce problemy, które nasze dzieci również mają…i jak tu lubić Basi? My pokochaliśmy ją od pierwszej lektury
    Basia jest jak
    B jak Bałaganiara, ale przecież uczy się porządku
    A jak aniołek z różkami
    S jak słodka bo przecież kocha słodycze
    I jak inteligentna
    A jak aktywna
    ambagaw@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Podobno tłumaczą się tylko winni, a że ja winną się czuję, usprawiedliwić bym się chciała. Tak wiem, że wyniki podać miałam wczoraj. Wszystko było już gotowe, czekałam aż dzieci zasną, a ja będę miała chwilę dla Was, ale... zasnęłam razem z dziećmi. Wybaczcie, ale po dwóch tygodniach w czasie których moje dzieci zaliczyły 5 różnych chorób, 5 antybiotyków (z czego sam Młodszy 4) i stany gorączkowe na poziomie 40 st.C, gdy już wierzyłam, że wszystko będzie ok, Starszy zaskoczył mnie wczoraj znowu gorączką i rozstrojem żołądkowym. Sił mi już zwyczajnie brak! Nom, ale dziś już jestem, nie padłam, dałam radę. Pora więc nadrobić zaległości i ogłosić listę zwycięzców.

    Zestawy dwóch książek "Basia i bałagan" oraz "Basia i upał w ZOO" trafiają do:
    => Kiddie and more
    => Olga (27 czerwca 17:49)
    => blog zosi
    => Alicja Lange
    => Jolka Zet

    Zestawy książka "Basia i pieniądze" oraz audiobook "Basia i opiekunka/Basia i gotowanie" powędrują do:
    => Marta Bukowska
    => magdalenaweiher
    => Małgosia
    => ^Iwona^
    => Krysia Rózga

    Zwycięzcom gratulujemy i po trosze zazdrościmy, bo żadnego z wymienionych tu tytułów nie mamy, a chłopaki Baśkę pokochali. Nawet kuzyn, który u nas Baśkę usłyszał, teraz mamę męczy, że chce mieć swoją.

    OdpowiedzUsuń
  34. Niektórzy to mają dobrze, drugi konkurs w ciągu paru tygodni i kolejna nagroda.
    ( http://wieczorzksiazka.blogspot.com/2013/06/basiowy-konkurs-wyniki.html )

    Fajnie, niezły już zbiór tych Basi będzie... Zwłaszcza u osób, które prowadząc na przykład blog o swoistym profilu i tak dobra wszelkiego mają:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogie Panie, chciałabym nagrodzić Was wszystkie, niestety nie mogę. Mam ograniczoną pulę nagród i nią dysponuję. Nagrody przyznawałam w zgodzie z regulaminem - oceniając komentarze.

      PS. Cenię sobie osoby, które podejmując dyskusję mają odwagę podpisać się pod wyrażanymi przez siebie opiniami.

      Usuń
  35. Dziękuję bardzo w imieniu swoim i moich przedszkolaków:) Pozdrawiamy już wakacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)