Szukaj na tym blogu

sobota, 15 czerwca 2013

Cukrowe miasteczko - Danuta Gellnerowa


Bardziej od twórczości Pani Mamy znana mi była twórczość Pani Córki. Dziś czerpiąc wiedzę z bardzo osobistego wstępu  do "Cukrowego miasteczka" mogę śmiało rzec, że znając utwory Pani Córki nieświadomie miałam okazję poznać i samą Mamę. Tę, która czytała, pisała, uczyła, inspirowała. Tę, dzięki której Pani Dorota jest dziś tym, kim jest.

Danuta Gellnerowa to znana polska autorka, poetka urodzona w 1920 roku. Tworzyła z myślą o dzieciach. Zadebiutowała mając 31 lat na łamach czasopisma Iskierki. Współpracowała z najlepszymi (Świerszczykiem, Misiem, Płomyczkiem), wydawała też własne książki. Pierwszą w 1960 roku - "Opowieści starej sowy". I choć zmarła w 2003 roku jej teksty wciąż pozostają żywe - na stałe bowiem zamieszkały w publikacjach edukacyjnych - podręcznikach, czy materiałach metodycznych dla nauczycieli. W 10 lat po śmierci mamy przywołuje je również jej córka, poetka Dorota Gellner w wydanym niedawno tomiku "Cukrowe królestwo".

Wydany przez Bajkę zbiorek wierszy Danuty Gellnerowej to ciepły obraz otaczającego nas świata skupiający się głównie wokół uroków przyrody, które zmieniają się wraz z porami roku. Naszą poetycką podróż rozpoczynamy w maju, a kończymy wśród przebijających się spod śniegu krokusów, zamykając tym samym koło czasu. Po drodze spotykamy rzucający złotą poświatę księżyc i zaczarowanego kocura, trafiamy na letnią burzę i przeglądamy się w kałużach, z jesienią idziemy do fryzjera by przefarbować włosy na rudo, a z dziećmi radośnie witamy zimę. Są tu rzeczy z prawdziwego świata, ale i takie, które przywędrowały ze świata fantazji, ot choćby krasnoludki, dla których świetliki włączają swe światełka, rozjaśniając im drogę. W pięknym, bardzo realistycznym świecie pani Danuty zdarzają się takie "nadprzyrodzone" cuda, wplecione weń tak, że nam, czytelnikom, zdają się istnieć naprawdę. Autorka jest dobrą obserwatorką przyrody. Opisując ją zwraca nam uwagę na to, czego może w codziennej pogoni nie dostrzegamy, a na co warto zwrócić uwagę - tak naprawdę nie tylko dziecięcą. Zatrzymać się, przyjrzeć, zachwycić. 

Od poetyckich opisów przyrody można jednak znaleźć wyjątki, jak choćby bardzo lubiane przeze mnie "Okna" - podzielony na trzy części wiersz, w którym pani Danuta o różnych porach obserwuje życie domu przez pryzmat okien. Te raz ze sobą gadają, otwierają się na świat, przygarniają wiatr i ptaki, innym razem mienią się blaskiem tworząc ciepły i wesoły wieczorny nastrój, by wreszcie przygasnąć i zasnąć.

Takie właśnie są wiersze zawarte w tym zbiorze - ciepłe, radosne, nastrojowe. Idealne jako wieczorna, wyciszająca lektura. Młodszy, który ceni sobie poezję, w szczególności tę rymowaną, bardzo je polubił, a i ja z czystą przyjemnością zawsze ku nim sięgam. 

Część graficzną książki stworzyła Agnieszka Żelewska. Zapomnijcie jednak o kolorowych rysunkach, które wykonała np. do książeczek Muchomora. Tu ich nie znajdziecie. Pojawiają się za to wycinankowe kolaże. Projekt to zupełnie inny, też udany, ale... chyba jednak wolę panią Agnieszkę w wersji kredkowej.


Cukrowe miasteczko
Wydawnictwo: Bajka
Tekst: Danuta Gellnerowa
 Ilustracje: Agnieszka Żelewska
Oprawa sztywna.
Format: 205x250
Stron: 60
Wiek: 4+

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)