Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Kapselek - Kamil Niewiński


Ta książka to moje największe odkrycie na tegorocznych Warszawskich Targach Książki. Pozycja ze wszech miar cudna. Oryginalna grafika, ciekawy i mądry tekst, a do tego - fajny dodatek. Miłość od pierwszego wejrzenia. Moja, ale i Starszego też. Książka, obok której nie można przejść obojętnie!

Emocje towarzyszą nam w codziennym życiu. Miłość, złość, troski, sympatia, nienawiść. Czasami wpadają zupełnie niechciane, zagnieżdżając się w naszym sercu na długo. Dobrze, gdy są pozytywne. Gorzej, gdy nie. Nawet nam dorosłym czasem trudno jest sobie z nimi poradzić. W przypadku dzieci bywa to jeszcze trudniejsze. Problem ten doskonale obrazuje Kamil Niewiński. W swojej książce zatytułowanej "Kapselek" nadaje on uczuciom realnych kształtów. Troski to małe przezroczyste stworki podobne do kropel wody, mroczna postać w czarnym płaszczu - dziwnie kojarząca mi się z Darthem Vaderem, może dlatego, że Starszy przeżywa właśnie Star Wars-ową obsesję (o tym wkrótce) - to Gniew, a lekki zwiewny kobiecy duszek to nie kto inny tylko Miłość. Postacie dość niezwykłe, zwłaszcza jak na książkę dla dzieci. Jeszcze bardziej niezwykły jest główny bohater, bo... czytelniku, jesteś nim sam! Dzięki zastosowaniu drugo-osobowej narracji, autor wciąga Cię do książki i sprawia, że wszystkie przygody musisz przeżyć sam, wszystkiego musisz doświadczyć na własnej skórze. Ostrzegam jednak - czeka Cię droga pełna przygód. Niecodziennych. Ba, czasem nawet mrożących krew w żyłach. Bądź gotów na wszystko, a uda Ci się odświeżyć Wspomnienia i uwolnić się od Trosk.

Młodsze dzieci potraktują tę książkę, jako dobrą, ciekawą przygodówkę. Starsze odnajdą w niej ukryty przekaz. Najpierw jednak będą musiały same do niego dotrzeć. To właśnie urok tej książki. Trzeba się nad nią trochę wysilić, pomyśleć, zastanowić. Trzeba się po prostu nad nią chwilę zatrzymać.

Pisząc o "Kapselku" nie można skupiać się tylko na tekście. Ten jest piękny i wartościowy, ale zanim zasiądziemy do lektury rzucają (tak, rzucają to odpowiednie słowo!) nam się w oczy ilustracje. Staromodne wnętrza, meble, elementy dekoracyjne podane w skali mini i okraszone współczesną grafiką komputerową. Są też obrazy i szkice, i zdjęcia pluszaków. Oj, dużo się tu na szczeblu ilustratorskim dzieje. Tu ukłon w stronę Roberta Romanowicza, który wykonał kawał naprawdę dobrej roboty. Całość po prostu zapiera dech w piersiach. Kto chciałby zobaczyć, jak ta niezwykła oprawa powstała, powinien zajrzeć na Kapselkową stronę (KLIK KLIK). Tam znaleźć można fotografie dokumentujące różne etapy powstawania znajdujących się w książce grafik i wiele, wiele więcej - Kapselek nawet sam udziela wywiadu. A kto lubi takie "back-stage'owe" obserwacje (znaczy podglądanie tego, jak coś powstaje z tyłu sceny) spodoba mu się pomysł autora, by pod każdym rozdziałem zamieszczać wskazówki, jak napisać scenariusz filmowy. Teraz możemy nie tylko oglądać filmy, ale także dowiedzieć się na jakiej podstawie one powstają. A nuż znajdzie się wśród młodych czytelników ktoś na tyle odważny i zdolny, by rozpisać "Kapselka" w formie scenariusza. Może nawet kiedyś doczekamy się "Kapselkowego" filmu. Co Wy na to?


Kapselek
Wydawnictwo: Tashka/Fika
Tekst: Kamil Niewiński
 Ilustracje: Robert Romanowicz
Oprawa twarda
Format: 200x290
Stron: 96
Wiek: 6+

2 komentarze:

  1. Od razu zamówiłam...pezepiękna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tutejsze zdjecia nie oddaja nawet polowy jej uroku! Serio, serio...

      Usuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)