Szukaj na tym blogu

niedziela, 4 sierpnia 2013

Nauka - Kosmos - Alex Frith, Colin King


Wszelkie książki krzewiące wiedzę są w naszym domu bardzo mile widziane i to, o dziwo, nie ze względu na mamine "widzi-mi-się", ale z uwagi na zainteresowania Starszego, który wszystko musi wiedzieć. Nie przejdzie obok słupa, by nie spytać, jak powstaje prąd. Zobaczy nową maszynę, zaraz chce zajrzeć do środka i zobaczyć, jak jest zbudowana i na jakiej zasadzie działa. Na przedszkolnych wycieczkach ma najwięcej pytań. Ot, taki już jest ten mój dzieć. Staram się więc wychodzić naprzeciw jego zainteresowaniom i uzupełniać naszą biblioteczkę z myślą o nich. Tak trafiły do naszego domu pierwsze książki z serii "Sprawdźcie sami..." Wyd. Olesiejuk. Dziś nasza kolekcja liczy już 6 tomów (brakuje nam dwóch - o dinozaurach i "Co się dzieje w mojej głowie"). Niedawno dołączyły do niej dwa nowe - "Kosmos" oraz "Nauka". W każdym z nich znajduje się ponad 50 okienek do odkrycia.

Urok tych książek kryje się właśnie w okienkach. Półokrągłe, podłużne, kwadratowe, wielokątne, o regularnych i nieregularnych kształtach. Ukryte w różnych częściach książki. Czasem rozkładają się nie tylko same okienka, ale i całe strony, dzięki czemu format powiększa się. Wszędzie chciałoby się zajrzeć. Na szczęście kolejność podglądania jest dowolna. Co nas w danym momencie zainteresuje, tego tajemnicę możemy zgłębić. Bardzo to fajne, bo dzieciaki - przy takiej ilości atrakcji - nie bardzo byłyby skłonne do robienia wszystkiego "po kolei", a tu - mogą szaleć do woli, dając upust swej ciekawości.

"Kosmos" to lektura dla tych, którzy chcą się dowiedzieć, jak zaczęła się historia wszechświata, jak wygląda przestrzeń kosmiczna, co ją tworzy, czym jest droga mleczna, jakie planety wchodzą w skład układu słonecznego i czym się one charakteryzują. Są tu też informacje o podróżach kosmicznych, obserwacji nieba oraz o tym, skąd wiemy, jak wyglądała historia wszechświata. Na końcu w sztywnej pół-kopercie dołączona jest mapa nieba, czyli mini-książeczka z gwiazdozbiorami widocznymi na północnej i południowej półkuli w różnych miesiącach.

"Nauka" na początku porusza podobne tematy, choć w inny sposób, serwując inne ciekawostki. Startujemy od tego, że wszystko zaczęło się od ciemności. Nie liczmy jednak na biblijną wersję zdarzeń. Tu do wszystkiego podchodzi się naukowo. Dalej w przyspieszonym (w porównaniu do poprzedniej książki) tempie poznajemy ciała niebieskie. To by było na tyle zbieżności. W dalszej części poznajemy bowiem organizmy żywe, dalej cząstki, z których są one złożone, pierwiastki, reakcje oraz to, co z nich wynika, to, jak możemy to we współczesnym świecie wykorzystywać i jak będzie wyglądał świat przyszłości. Trochę się bałam tej książki. O ile kosmos, to kosmos - taki temat często leży w centrum zainteresowań dziecięcych, a zwłaszcza chłopięcych, ale nauka? Czy to nie za trudne, nie za poważne, czy może zainteresować? Dziś z całą pewnością mogę rzec, że tak, może. Sama nie wpadłabym na to, by o niektórych przedstawionych tu rzeczach opowiadać 6-letniemu dziecku, ale okazuje się, że dziecięcy umysł jest w stanie zrozumieć wiele, jeśli zaserwujemy mu to w odpowiedni sposób - zrozumiałym językiem, okraszając całość ciekawostkami i zamykając w tajemniczych okienkach.

Tak, tak, te tytuły to prawdziwa gratka dla małych ciekawskich świata istot. Solidnie wydane - duży format, sztywna oprawa, grube strony. Wszystko przygotowane z myślą o wielokrotnym przeglądaniu. W końcu dzieciaki uwielbiają powracać do swych ulubionych pozycji i tematów. Moim, choć książki te wertują często, zaglądając to tu, to tam, nie udało się jeszcze nic zniszczyć.

A teraz zajrzyjcie do środka, bo warto przekonać się samemu, jak to tak naprawdę wygląda:



Anglojęzyczne wersje książek z okienkami ==> KLIK KLIK

Nauka - Kosmos
Wydawnictwo: Olesiejuk
Autorzy: Alex Frith i Colin King
Oprawa twarda
Format: 225x285
Stron:14
Wiek: 6+

4 komentarze:

  1. Witam, a którą z książeczek z tej serii poleciałby Pani najbardziej dla 4-latka? Nie mogę się zdecydować, bo kuszą wszystkie, ale wybrać trzeba ;) Waham się między "Recyklingiem", "Wynalazkami" i "jak to działa". Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My zaczynaliśmy od "Recyklingu" - właśnie z 4-latkiem, a później "Jak to działa". Ciekawe i myślę, że na miarę możliwości 4-latka są też "Kosmos" i - ostatnio wydany - "Atlas obrazkowy". "Wynalazki" i "Naukę" zostawiłabym na później. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Dziękuję! Tak obstawiał mój mąż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciesze sie, ze moglam pomoc. Dajcie znac, jak sie sprawdza u Was.

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)