Szukaj na tym blogu

wtorek, 6 sierpnia 2013

Zwierzątka - Konrad Świtała


Zaskoczę Was! Tym razem mam coś dla niemowląt. Nie, nie, nie... absolutnie nie dlatego, jakobym się jakiegoś nowego członka rodziny spodziewała. Nic z tych rzeczy! Jak zwykła mawiać jedna z moich koleżanek - ja już wszystkie dzieci w domu mam! Ot, po prostu, Wydawnictwo Bona wydało fajną książkę, a ja nie mogłam się jej oprzeć. Cóż, książkoholizm straszna rzecz! "Zwierzęta" powędrują więc jako prezent do mojej będącej przy nadziei przyjaciółki (M., jeśli to czytasz, to Ciebie właśnie mam na myśli - bój się, bój, bo dla Starszej też coś mam, z dedykacją - nawet mężowi się spodoba!)

Kontrastowych książeczek można znaleźć na rynku już wiele. O ich zaletach nie chciałabym się mocno rozpisywać, bo pewnie większość ze świeżo upieczonych mam wie już, że ich maluchy słabo jeszcze widzą i - w związku z tym - najlepiej odbiera im się obrazy kontrastowe o wyraźnych kształtach (pisałam Wam już o tym). Czemu więc właśnie ta pozycja zwróciła moją uwagę? Otóż wyróżnia się ona spośród dotychczasowej oferty rynkowej. Czym? Tu zamiast prostych cieni pojawiają się linoryty i gipsoryty Konrada Świtały, a na nich... zwierzęta i ich ślady. Jest ryba, nosorożec, byk, zebra, krokodyl, niedźwiedź, puma, goryl, owca, czy słoń. Zwierzęta dość niestandardowe, rzadko spotykane w pozycjach dla najmłodszych. Tym ciekawsze właśnie. Najpierw możemy zaobserwować każde z nich, a później podążyć ich śladem. Ciekawy pomysł, nie tyle dla tych naj, najmłodszych, ale dla tych trochę starszych, którzy lubią obserwować otaczającą ich przyrodę, wyszukiwać śladów na piasku czy śniegu. A takie jak tu raczej trudno będzie im kiedyś znaleźć. Mogą więc obejrzeć je sobie na czarno-białym obrazku. Oryginalne, ciekawe, budzące wiele skojarzeń. Co przypomina odcisk stopy słonia? Czy Wam też wygląda to na przekrój starego drzewa? A ślad owcy? Czyż nie wygląda jak odbite ziarenka kawy? Ciekawe co Wam i Waszym dzieciom przyjdzie do głowy, w trakcie przeglądania tej książki. Niby podobnej do innych kontrastowych pozycji, a jednak zupełnie innej!

Zwierzątka
Wydawnictwo: Bona
 Ilustracje: Konrad Świtała
Gruby karton
Format: 120x130
Stron: 22
Wiek: 0+


4 komentarze:

  1. coś dla mnie! Kruszynę w domu akurat mam! ;~)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez te wakacyjne rozjazdy dopiero zauważyłam Twój wpis Małgosiu. Czy to znaczy, że jest Was więcej? Gratuluję!!!

      Usuń
  2. Jeśli w książkach dla niemowląt powinny znaleźć się "obrazy kontrastowe wyraźnych kształtach" (jak piszesz) to pytanie czy to faktycznie książka dla nich... "Zwierzątka" fajne są, ale... ja nieco krytycznie podchodzę do nich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może faktycznie we wstępie niepotrzebnie tak wyraźnie zaznaczyłam, że to książka dla niemowląt, choć zdaje się, że jako taka była właśnie pomyślana, bo rzeczywiście pomysł jest fajny, ale dopiero w odniesieniu do starszych dzieci, takich, co to mogą sobie poszukać śladów, zwierząt, stworzyć własne skojarzenia.

      Usuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)