Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 14 października 2013

Ciekawski George dostaje medal - H.A. Rey


Jest rok 1957. H.A. Rey, śledząc przygotowania do startu radzieckiego Sputnika 2 z Łajką na pokładzie, wydaje książkę o kosmicznej wyprawie Georga. To już kolejna część przygód małej niesfornej małpki należącej do pana w wielkim żółtym kapeluszu. Owszem, cała przedstawiona tu historia to literacka fikcja, a jednak stoją za nią pewne fakty, o których my dziś zdajemy się nie pamiętać przypisując cały splendor moskiewskiemu bezdomnemu psu, który nawet nie wrócił na ziemię.

Tak, tak, zwierzęta w swe pierwsze podniebne podróże zaczęto wysyłać już w XVIII wieku, a na pokładzie rakiet stanęły po raz pierwszy już 150 lat przed Łajką! Najpierw myszy i szczury, później muszki owocowe. W II połowie lat 40-tych XX wieku Amerykanie postanowili posłać ku niebu małpę. Tak zaczęła się seria kosmicznych eksperymentów z naczelnymi na pokładzie. Niestety kolejne wyprawy kończyły się fiaskiem. Do czasu. W 1952 roku Amerykanie wysłali w przestrzeń kosmiczną 2 uśpione małpy oraz 2 myszy. Tym razem podróż zakończyła się sukcesem. Zwierzęta doleciały na wysokość 62 km (co według ówczesnych kryteriów było przekroczeniem pułapu kosmicznego - dziś granica ustawiona jest już wyżej) i bezpiecznie wróciły na Ziemię. Żadne nie zmarło w wyniku podróży. Jak podaje Wikipedia, Patricia zmarła 2 lata później, a jej przyjaciel Mike żył do 1967 roku (przeżył Łajkę ;)).

Rey w swej książce niejako przypomina nam to wydarzenie, oddając należną cześć małpą. Nie myślcie jednak, że jest to jakaś ciężka edukacyjna lektura. Ten, kto zna Georga, ten wie, czego można się po nim spodziewać, że ten niesforny zwierz jeszcze nim poleci w kosmos zdąży nieźle nabroić wywołując przy tym uśmiech na twarzy czytelnika. Ech, bo wyprawa w kosmos, choć zakończona medalem i pochwałami, nie jest de facto jakimś tam bohaterskim wyczynem, lecz zwykłą ucieczką przed karą.

Moje dzieci jak zwykle przywitały Georga bardzo entuzjastycznie. Owszem, znają go z telewizji, ale te książkowe old-schoolowe wydania, w oprawie graficznej Margret Rey (żony autora), traktują z należytą im wyjątkowością. Cóż, moje dzieci mają chyba słabość do takich "staroci", których ostatnio sporo pojawiło się w naszym domu. Czy to odskocznia od przekolorowionej i wyidealizowanej współczesności, czy też ponadczasowość pewnych dzieł? Cóż, chyba po trosze jedno i drugie. 


Ciekawski George dostaje medal
Wydawnictwo: Modo
Tekst: H.A. Rey
 Ilustracje: Margret Rey
Oprawa miękka
Format: 205x255
Stron: 48
Wiek: 3+

2 komentarze:

  1. Musimy ze Stasiem nadrobić braki lekturowe, bo choć mamy dużo książek, to jakoś tej nie mamy. Zapraszam na mojego bloga, tam piszę też o książkach dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciaki lubią Georga, więc Stasiowi też się powinna książka spodobać. I dziękuję za zaproszenie - już zerkam :)

      Usuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)