Szukaj na tym blogu

czwartek, 21 sierpnia 2014

Monument 14. Odcięci od świata. - Emmy Laybourne


Tym razem mam coś nie dla dzieci, a dla młodzieży, choć przypięcie tej książce łatki "młodzieżowa" trochę ją krzywdzi. Jestem bowiem przekonana, że przy lekturze odnajdą się nie tylko młodzi czytelnicy, ale i całkiem dorosłe osoby. Jak ja ;) No dobrze, jako miłośniczka literatury dziecięcej, kiepski ze mnie przykład. Może Was jednak przekonam, że - jako zabiegana Matka Polka - pochłonęłam treść książki w ciągu niespełna 24 godzin. Zaczęłam o poranku, skończyłam późną nocą, no... może wczesnym świtem ;) Dawno już żadna książka mnie aż tak nie wciągnęła. 

Co powiecie na apokaliptyczną wizję świata? No, może jeszcze nie całego, ale znacznej jego części? Taką, która nadchodzi znikąd. Bez zapowiedzi. Czy w dzisiejszym świecie, w którym królują media, coś takiego jest jeszcze możliwe? Emmy Laybourne próbuje nas przekonać, że tak. 

Oto nad Stanami zawisły ciemne chmury i - tym razem - nie była to jedynie przenośnia. Wszystko rozpoczęło się od wybuchu wulkanu na Kanarach, później - niczym w efekcie domina - pojawiły się kolejne dramatyczne w skutkach wydarzenia: potężne tsunami, które pustoszyło wschodnie wybrzeże Stanów, szwankująca w jego efekcie Łączność Narodowa utrudniająca komunikację, silne zaburzenia meteorologiczne na terenie całego kraju - takie, jak spadający na naszych bohaterów, śmiertelny w skutkach, grad, a wreszcie - wydostająca się ze zniszczonej gradobiciem bazy wojskowej tajemnicza broń chemiczna (swoją drogą oryginalna bardzo). W samym środku tych wydarzeń znajduje się grupa jadących właśnie do szkoły uczniów. Spadające z nieba kamienie bombardują ich szkolne autobusy i tylko dzięki sprytowi kierowcy (nota bene - kobiety ;)) kilkunastu z nich udaje się uratować. Młodzi ludzie chronią się pod dachem supermarketu - miejsca wszelkich dobrodziejstw. Oczywiście takie umieszczenie akcji znacznie upraszcza kwestię przetrwania, ale i tak nie jest łatwo odnaleźć się w nowej rzeczywistości - bez dorosłych, w odcięciu od świata. 14 osób: sześcioro licealistów, dwójka gimnazjalistów i szóstka młodszych dzieci. Różne grupy wiekowe, różne charaktery, różne postrzeganie świata i różne potrzeby. Pomimo tak licznej gromadki, autorce udało się dopracować każdą z postaci. Wydają się wiarygodne: przepełnione emocjami, na różny sposób radzące sobie z zastaną rzeczywistością, czasem rozchwiane, czasem przechwytujące kierownictwo nad grupą. Co ciekawe, poszczególnym bohaterom trudno przypiąć jakieś łatki, bowiem ich charaktery cały czas ewoluują. Trudno przewidzieć, jak dana postać zachowa się w obliczu konkretnego zadania, czy zagrożenia. Nikt nie jest tu doskonały. Wszyscy mają swoje wady i zalety. Najlepsi mogą zawieść, najgorsi - pozytywnie zaskoczyć. Zwłaszcza, że z pozoru bezpieczny supermarket, jest zarazem więzieniem, a nowo zbudowany porządek - może zostać w każdej chwili zachwiany, bo niebezpieczeństwa czają się wszędzie. 

Książka trzyma czytelnika w napięciu. Nawet w "zwykłe" życie autorka wplotła spory charakterologiczne, rodzące się czy ujawniające uczucia. Nie ma więc czasu na nudę. Pochłaniałam więc książkę strona za stroną: 1,2,3...10... 341. Nawet nie zauważyłam, jak przebrnęłam przez 12 pełnych emocji dni. Tylko, czy apokalipsa może dobiec końca w 12 dni? Nie, i dlatego na tych, którzy czują niedosyt - jak ja - czeka już tom drugi. Trzeci - wkrótce!


Monument 14. Odcięci od świata. Wydawnictwo: Rebis Tekst: Emmy Laybourne
Oprawa miękka Format: 132x202 
 Stron: 344
Wiek: 16+

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)