Szukaj na tym blogu

czwartek, 8 października 2015

Star Wars. Darth Vader i syn. - Jeffrey Brown


Wiedziałam, że ten dzień wcześniej czy później nadejdzie. Starszy pochłania komiksy w ilościach nieskończonych, bakcyl musiał więc dopaść i zapatrzonego w niego Młodszego. Jego pierwszy wybór padł na "Dartha Vadera i syna." I choć decyzja to niby oczywista (ach, chłopcy i ich filmowe zamiłowania), to jednak sprzeczna z mymi typowaniami (może jakiś Miś Zbyś albo dzika paprotka). No, ale w przeddzień Światowego Dnia Książki Star Wars (jest taki, uwierzycie?) - nie mogło być inaczej! 

"Darth Vader i syn" to historia, jakiej nie znacie (chyba, że jesteście już po lekturze tego tytułu). Znajdziecie tu krótkie obrazkowe migawki z dzieciństwa Luke'a Skywalkera spędzonego pod ochronnym płaszczem Dartha Vadera. Tak, tak... trudno w to uwierzyć, ale tacierzyństwo potrafi dopaść każdego. Nawet taki czarny charakter. I jak tu poradzić sobie z wychowawczym wyzwaniem, gdy od nas zależą losy całego Imperium. No, jak? Świat się wali, pali, a dzieci wychować trzeba! Nie tylko Luke'a, ale i Lei'ę, której poświęcony jest drugi z komiksowych tomów zatytuowany "Darth Vader i córka". 

Autorem obu części jest Jeffrey Brown. W swych książkach w mistrzowski sposób przypisuje on znanym postaciom codzienne role. Groźny Darth Vader w jego obrazach potrafi być wyrozumiały, cierpliwy, ba - rzec by można - miły. Wyraźnie kocha swojego syna (scenka z przyklejanym na ranę plasterkiem), ale - gdy trzeba - potrafi też tupnąć nogą. Tyle, że Luke - jak to dziecko - nie zawsze słucha rodzicielskich poleceń. I choć Vader wszędzie podąża w swej masce, czasem mamy świadomość bezsilności malującej się na jego obliczu. Bezsilności wielkiego pana, władcy, wobec małego człowieka. Znamy to? Aż za dobrze! "Luke, natychmiast pozbieraj zabawki." "Luke, jestem Twoim ojcem." "Bo pójdziesz do kąta." W tej książce przeglądamy się, jak w zwierciadle (czasem celowo lekko skrzywionym). My dorośli, ale i dzieci. I choć do naszych wychowanków może nie wszystko dociera w takim stopniu, jak do nas - to zapewniam, że wszelkie straty wynagradzają grafiki z ukochanymi postaciami.

Komiks to doskonały dla początkujących czytelników. Jednostronicowe historyjki - wystarczająco krótkie i zrozumiałe. Dokładnie na poziomie Młodszego, dla którego dłuższa fabuła byłaby jeszcze zbyt wymagająca. Ale nie tylko on rozczytał się w tej lekturze. Starszy tę niewielką książeczkę ma w swej biblioteczce już od dłuższego czasu i  wciąż chętnie do niej powraca. Wertuje kartki, szuka ulubionych scenek, przerysowuje je, a przy tym... śmieje się pod nosem. Ja także. Zwłaszcza, gdy mam ciężki dzień, gdy dopadają mnie chwile wychowawczego zwątpienia, gdy potrzebuję moralnego wsparcia. A przecież nie należę do fanów Star Wars!

Darth Vader i syn
Wydawnictwo: Ameet
Autor: Jeffrey Brown
Ilustracje: Jeffrey Brown
Oprawatwarda
Format: 170 x 170
Strony: 64
Wiek: 6+




4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mój mąż uwielbia tę książkę! Nasz synek jest jeszcze za mały, aby czytali ją razem, ale myślę, że za 2-3 lata nie będą się mogli oderwać :) Zapraszam na lekturę mojej recenzji: http://pozycjeobowiazkowe.blogspot.com/2015/12/tacierzynstwo-po-ciemnej-stronie-mocy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, czytacie w oryginale! Fajnie!!! :)

      Usuń
  3. Bardzo oryginalna i fajna sprawa! oryginalny prezent dla dziecka i bardzo rozwijający

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)