Szukaj na tym blogu

środa, 16 grudnia 2015

Najpiękniejsze opowieści - praca zbiorowa

Ostatnio na blogu pisałam Wam o nagrodzie "Książka Roku" przyznawanej przez Polską Sekcję IBBY. Dziś mam dla Was opowieść, a właściwie opowieści z nieco innej bajki. To piękny, gruby i wartościowy zbiór, w którym zmieściły się 4 - dotychczas publikowane indywidualnie - utwory. Jest coś, co je łączy. To wygrana w Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren na współczesną książkę dla dzieci i młodzieży.

Konkurs im. Astrid Lindgren organizowany jest przez Fundację "ABCXXI - Cała Polska czyta dzieciom". Dotychczas doczekał się on 3 odsłon - w roku 2007, 2010 i 2013, a w 2015 została ogłoszona jego 4 edycja, której laureatów poznamy w marcu 2016 r. W odróżnieniu do nagrody przyznawanej przez Polską Sekcję IBBY, tu nie mamy do czynienia z oceną wydanej już książki, lecz nadesłanych na konkurs utworów. Napisane prozą i odnoszące się do współczesnych problemów bajka, opowieść, powieść lub zbiór opowiadań oceniane są w 3 kategoriach wiekowych: dla dzieci w wieku do 6 lat, dla dzieci w wieku 6-10 lat oraz dla dzieci w wieku 10-14 lat.

W zbiorze zatytułowanym "Najpiękniejsze opowieści" znalazły się te skierowane do najmłodszych odbiorców. "Biuro Zagubionych Zabawek" Iwony Czarkowskiej, które otwiera tomik, zajęło II miejsce (pierwszego nie przyznano) w II edycji konkursu. O utworze tym, jeszcze podówczas wydanym indywidualnie, pisałam Wam już jakiś czas temu. Była to jedna z tych książek, które zdecydowanie podbiły serce moje i dzieci. Dziś, choć od tamtej recenzji minęły już 4 lata, a moi chłopcy powoli wyrastają (Starszy już, Młodszy za chwilę) z sugerowanego wieku odbiorców, to i tak wciąż chętnie powracają do historii Pana Hipolita - zwolnionego z pracy przedszkolnego woźnego, który postanawia założyć tytułowe biuro. Zbiera w nim zgubione lub porzucone dziecięce skarby. Naprawia je, czyści i ustawia na półce, by czekały na swych właścicieli. Poza tym, niczym detektyw rozwiązuje sprawy dotyczące nie tylko zabawek, ale także zwierząt czy dzieci. To - jak pisałam już wcześniej - mega-ciepła i mega-pozytywna opowieść. Jej rozdziały to jakby osobne historie, ale ze sobą wzajemnie powiązane. Każda przekazuje nam inne pozytywne treści i czegoś uczy. Głównie szacunku - do zabawek, zwierząt, ale także - do innych ludzi. Wszystko to w zrozumiałym dla dzieci kontekście - ukochanych skarbów, których utrata boli najbardziej. To lekko, lecz starannie napisana opowieść. Miejscami zabawna, miejscami sentymentalna i wzruszająca. Malowniczo i z humorem zilustrowana przez Katarzynę Bajerowicz. Ulubiona!

"Kosmiczni odkrywcy. Franio i jego babcia." to III miejsce (znów I nie przyznano) w III edycji Konkursu im. Astrid Lindgren. Nagrodzoną autorką jest Grażyna Bąkiewicz. To nie pierwszy jej literacki sukces. Jak podaje Wikipedia, autorka zajęła się pisaniem w 1985 roku po zwycięstwie w ogólnopolskim konkursie na bajkę. Zauważona i nagrodzona została także jej debiutancka powieść "O melba" - I nagroda w konkursie "Książka Roku 2002". Franio i jego babcia także na wyróżnienie zasługują. Ich przygody to kosmiczna odyseja dla dzieci. Pobudzająca wyobraźnię podróż na pokładzie rakiety w kształcie... kota. Tak, kota! Nie dziwcie się. Autorce wyobraźni nie brak. W książce spotkacie więc wielu różnokształtnych kosmitów, a nawet kosmicznych piratów. Będzie się działo! Niezwykłe przygody i towarzyszące im kłopoty są okazją do przekazania głębszych myśli. Wiara w siebie, wzajemne wsparcie, przyjaciele, na których zawsze można liczyć. To ukryte w książce wartości, które przyswajamy tak lekko, jak samą treść. Dynamiczną, zwrotną i przeplecioną dużą ilością zgrabnie skonstruowanych i zabawnych dialogów. Jeśli wciąż nie jesteście przekonani, pozwólcie, że przytoczę fragment rozpoczynający książkę:

"Pewnego dnia ktoś musiał zostać w domu z babcią. Wszyscy pracowali i tylko Franio miał czas."

Tylko dwa zdania. Zdania, które od razu wywołały uśmiech na naszych ustach i z tym uśmiechem wciągnęły w wir niezwykłych wydarzeń. Dajcie się ponieść i Wy. Treści, ale i humorystycznym, dynamicznym ilustracjom stworzonym przez Artura Nowickiego.

Znów powracamy do II edycji i zaglądamy na miejsce III. Zajmuje je Grzegorz Janusz - znany głównie z twórczości komiksowej kierowanej do dorosłego odbiorcy - z całkiem dziecięcym "Misiostwem świata", czyli niedźwiedzim (i nie tylko) przeglądem ubranym w formę krótkich, humorystycznych opowiastek. Poznamy z nich niedźwiedzie polarne, brunatne i jaskiniowe (może to słynny Yeti we własnej osobie?), misie koala, a nawet groźnego grizzly. Dowiemy się przy tym, jak żółwia przemienić w lekkoatletę oraz... gdzie Mikołaje zimują. Pomysłowość, humor, szeroki zasób słownictwa, słowne eksperymenty oraz doskonałe dopasowanie do wieku odbiorcy sprawiają, że książkę czyta się z prawdziwą przyjemnością. Tym większą, że towarzyszą jej ilustracje Agnieszki Żelewskiej, a kto jak kto, ale Agnieszka zna się na misiach, a my nie raz (pozytywnie, rzecz jasna!) poznaliśmy się już na Agnieszce. 

Zbiór zamyka "Opowieść o Błękitnym Psie, czyli o rzeczach trudnych dla dzieci." To miejsce II w III edycji. Autorka - Beata Majchrzak - przedstawia w nim dzieci takie jak my. Zwykłe, mające swe marzenia, lęki, smutki. A przy tym niezwykłe - niewidome, odrzucone, niepełnosprawne. Mówi o sprawach błahych, a zarazem wielkich. Mówi o codziennym życiu i towarzyszących mu niecodziennych zdarzeniach. Bajkowo (dzięki opowieściom Błękitnego Psa), malowniczo, pięknie. Czasem sentymentalnie i smutno, ale łagodnie. Czytałam ten utwór ze łzami w oczach. I choć początkowo myślałam, że adresatami poszczególnych historii są dzieci takie, jak bohaterowie, to szybko przekonałam się, że to opowieść uniwersalna. Która uczy miłości, wyrozumiałości, empatii, ale także pomaga radzić sobie z życiowymi problemami. Tymi wielkimi - jak choroba czy śmierć, ale i małymi - codziennymi. To zdecydowanie najmocniejszy z utworów. Taki, który po przeczytaniu na długo pozostaje w pamięci, ale i w sercu. Całość dopełniają  ilustracje Aleksandy Chabros - głównie łagodne i pogodne, ale, gdy trzeba nabierające ostrzejszego wyrazu.

"Najpiękniejsze opowieści" to pozycja, która powinna znaleźć się na każdej dziecięcej półce. To zbiór współczesnych bajek idealnych do poduszki. Takich, które pomogą rozwijać wyobraźnię, słownictwo, ale i kształtować charakter. Wszystko po to, by nasze dzieci wyrosły na mądrych ludzi. Mądrych nie poprzez wiedzę naukową, choć istoty tejże nie podważam w najmniejszym stopniu, ale poprzez wiedzę życiową - odnoszącą się do psychiki każdego z nas.  



Najpiękniejsze opowieści
Wydawnictwo: Papilon
Autor: Iwona Czarkowska, Grażyna Bąkiewicz, 
Grzegorz Janusz, Beata Majchrzak
Ilustracje: Katarzyna Bajerowicz, Artur Nowicki,
Agnieszka Żelewska, Aleksandra Chabros
Oprawa twarda
Format: 260 x 205
Strony: 308
Wiek: 3+

1 komentarz:

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)