Szukaj na tym blogu

środa, 16 listopada 2016

Pierwsze czytanki - wyd. Papilon

Czytacie razem, czy raczej osobno? Moi chłopcy, po zachłyśnięciu się samodzielnym czytaniem, znów chętnie powracają do lektur czytanych z rodzicami. Bardzo cieszą nas te wspólnie spędzane chwile. Oddajemy się im co wieczór, chyba, że jesteśmy w dużym niedoczasie, ale to zdarza się rzadko. Nie ustajemy jednak w zachęcaniu dzieci do samodzielnego czytania - podsuwając im nowe, ciekawe tytuły. Starszy jest już zaawansowanym czytelnikiem - obecnie na etapie Pana Samochodzika, którego sam sobie przyniósł z biblioteki. Młodszy wciąż chętne sięga po pozycje dla początkujących takie jak papilonowe "Pierwsze czytanki".

Na rynku pojawia się coraz więcej pozycji dedykowanych dzieciom rozpoczynającym swą przygodę z czytaniem. Jest seria Egmontu, Skrzata, Zielonej Sowy. Jest też seria wydana przez Papilon, o której chciałabym Wam dziś trochę opowiedzieć. 

Na początek pytanie o to, co ją wyróżnia? Bez wątpienia jest to tematyka książek. Papilon tworzy nowe, dopasowane do dziecięcych potrzeb opowieści na bazie tych, które doskonale już znamy - czy to z książek, czy też z filmów. A wiadomo nie od dziś, że dzieci chętnie sięgają po tytuły, których bohaterów już skądś kojarzą. Kogo znajdziemy w papilonowym pierwszo-czytankowym gronie? Jest tu sympatyczny Reksio (poziom 1), który - choć leciwy - nie trąci myszką. Jest Elmer (poziom 1) - słoń w kratkę - którego literackie przygody podbijają serca dzieci na całym świecie. Dla dziewczynek (choć nie tylko!) - rodzima Martynka (poziom 2). A z bohaterów filmowych? - Tip i Och (poziom 2), Shrek (poziom 2), ekipa z Madagaskaru (poziom 3) i Kung Fu Panda (poziom 3), po którą mój syn sięgnął w drugiej kolejności (zaraz po tym, jak błyskawicznie pochłonął ukochanego Elmera - cóż, sentyment z dzieciństwa zrobił swoje).

Czym różnią się poszczególne poziomy? Tu - na początek - głos oddam wydawnictwu, które przygotowało małą ściągawkę ułatwiającą dobór poziomu do umiejętności i potrzeb naszego dziecka, a pod nią - kursywą - pozwolę sobie dopisać własne uwagi:

Poziom 1. W krainie słów. Odczytywanie krótkich wyrazów. Przewaga zdań pojedynczych. Brak dwuznaków. Prosta pisownia bez dylematów ortograficznych. Duża czcionka. Zabawne historie ukryte w prostych zdaniach. Ilustracje rozbudzające zainteresowanie czytaniem. 
Brak dwuznaków, owszem, ale w tekście pojawiają się kreseczki nad spółgłoskami - ś, ń. Wyrazy, które je zawierają traktowane są jednak jako trudniejsze - do nauczenia, zapamiętania. Dlatego zostają dodatkowo wyjęte z tekstu i wyróżnione (jeden wyraz na książkę). Sam tekst umieszczony jest natomiast na dole strony na białym tle. Dzięki temu jest dobrze widoczny, nie utrudnia czytania. Możemy za nim łatwo podążać palcem lub - jak czyni to mój syn - zakładką (bo bardziej niż litery czy wyrazy, gubią mu się poszczególne linijki tekstu).

Poziom 2. W krainie zdań. Przygody opisane za pomocą zdań pojedynczych i złożonych. Zastosowanie dwuznaków oraz samogłosek: ą, ę. Krótkie dialogi. Wprowadzenie w świat ortografii. Poznanie pisowni trudniejszych wyrazów. 
Jako trudne - wyjęte z tekstu - traktowane są wyrazy, w których występuje więcej niż jeden dwuznak, ale nie tylko. Są też wyrazy problematyczne pod względem ortograficznym, czy też fonicznym (inaczej czytane, a inaczej pisane). Po dwa na tytuł - do utrwalenia i zapamiętania. 
Obrazki nie są już tak wyraźnie oddzielone od tekstu, jak na poziomie pierwszym. Wciąż jednak tekst umieszczony jest na jednolitym tle (białym w Martynce, pastelowym - w Shreku). Dodatkowo zmienił on swoje położenie. W Shreku przeniesiony został na górę. W Martynce - podróżuje - raz jest na górze, a raz na dole. To takie drobne utrudnienie w stosunku do poziomu pierwszego.

Poziom 3. W krainie opowieści. Użycie wszystkich głosek. Zastosowanie zdań złożonych oraz wielokrotnie złożonych. Samodzielne czytanie dłuższych historii. Rozbudowane dialogi. Trudniejsza ortografia.
Tło pod tekstem zyskuje na intensywności, a sam tekst - ma różne ułożenia. Do zapamiętania mamy już nie dwa, lecz trzy wyrazy. Wybierane na podobnej zasadzie, jak w przypadku poziomu 2. 

Książki pisane są dużą czcionką i liczą około 32 stron. Jednak z każdym poziomem przybywa tekstu. Jest on - każdorazowo - jednolicie podany. Bez podziału na rozdziały. Te jednak nie są potrzebne. Nawet na poziomie 3 tekstu nie ma aż tak dużo. Wprawione w czytaniu dziecko (wszak to już poziom 3) powinno mu spokojnie podołać za jednym podejściem.

Uzupełnieniem serii są książki, które na okładce opatrzono wyraźnym logo Centrum Edukacji Dziecięcej. To krótkie opowiadania pisane przez polskich autorów (Edyta Zarębska, Irena Landau, Joanna Krzyżanek, Liliana Fabisińska) i ilustrowane przez przyjaznych dzieciom grafików (Anita Głowińska, Elżbieta Kidacka, Ewa Nawrocka, Katarzyna Bajerowicz, Jola Richter-Magnuszewska, Marta Sobalska, Anna Simeone). Dedykowane tym, którzy już czytać potrafią, ale znajdują się na początku swej czytelniczej przygody. Duże litery, proste nieskomplikowane zdania, ciekawe przygody. Już nie z bajkowymi bohaterami, lecz dziećmi - takimi jak nasze: Jasiem, Zosią, Zuzią... Do wyboru mamy 8 tytułów. Każdy z nich jest interesujący, ale też niesie ze sobą jakieś przesłanie. "Zosia i fiołkowy kapelusz" to opowiadanie o dziewczynce, której brakuje pewności siebie, a którą odzyskuje za sprawą "magicznego" kapelusza. "Antek i stara jabłonka" wzruszająco uczy walki o to, co dla nas ważne, o to, co kochamy. "Jaś i Zaczarowany przyjaciel" mówi o tym, jak radzić sobie ze szkolnym odrzuceniem. "Zuzia i piesek w kratkę" w zabawny sposób opowiada  o dziecięcych pragnieniach (tudzież marzeniach). O małym niejadku mówi "Matylda i czekoladowe ciacho". Tematowi przyjaźni poświęcona jest książka "Lenka i magiczne drzewo", a "Kuba i niesforna piłka" oraz "Franek i zielony stworek" to hołd składany bujnej dziecięcej wyobraźni. Do koloru do wyboru - z pewnością znajdziecie tu coś, co przypadnie do gustu Waszym dzieciom. 

 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)