Szukaj na tym blogu

piątek, 10 marca 2017

ARIOL. Wszyscy jesteśmy osiołkami - Emmanuel Guibert


Nasza półka z dziecięcymi komiksami zdecydowanie się rozrosła. Znajduje się na niej już kilkadziesiąt pozycji. Co więcej, piętro wyżej zaczęły pojawiać się komiksy dla dorosłych. Tak, tak, pozazdrościłam dzieciom. I choć mam już swoje własne tytuły, skrzętnie podczytuję te ichniejsze. Bo o tym, by czytać je razem - nie ma już mowy. Komiks to komiks. Gatunek do czytania samodzielnego. Nie nuży, bo mało w nim tekstu, a jeśli nawet dużo - co chwila można zawiesić oko na ilustracjach. Te oglądać trzeba w swoim własnym tempie. Powoli, by nie przeoczyć niczego. Biegle czytająca matka, psułaby tylko całą przyjemność z lektury. Zwłaszcza, gdy jest to lektura z życia wzięta!

Poznajcie "Ariola" - to kolejny komiksowy bohater, który pojawił się na polskim rynku wydawniczym. Przybył do nas z Francji, krainy Mikołajka. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że trochę mi go nawet przypomina. Może przez te szkolne i podwórkowe perypetie? Wszak forma książki jest zdecydowanie inna, a główny bohater jest... osłem. Nie, nie myślcie tylko, że go obrażam. Nic z tych rzeczy. To osioł z krwi i kości. Co prawda nie mieszka w wiejskiej zagrodzie, ba, on nawet chodzi do szkoły - ale wizerunkowo to wciąż osioł. Uczłowieczony. Z wielkimi okularami, w ubraniu. W zachowaniu przypomina typowego ucznia. Mojego 9-latka, który też ma swoich ulubionych bohaterów, nie przepada za wczesnym wstawaniem, przeżywa pierwsze miłości i lubi spędzać czas z przyjaciółmi. Czasem fantazja ponosi ich daleko, ale w jednym są zgodni - szkoła to samo zło. Wszak spędzony tam czas, można by wykorzystać w bardziej kreatywny sposób. Emmanuel Guibert, autor scenariusza, bardzo trafnie oddaje życie ucznia, który  nie jest już dzieckiem, ale nie jest też jeszcze nastolatkiem. Pisałam Wam niedawno, jak bardzo brakuje mi takich książek, a tu - proszę, jest kolejna!

Ariolowi nie sposób się oprzeć. To postać, z którą z powodzeniem można się identyfikować. Ale że osioł? To nie tylko jeden z elementów komiksowej humorystyki, ale także okazja do odejścia od stereotypowego myślenia. Skąd pewność? Bo na łamach książki naszemu bohaterowi towarzyszą inne, równie ciekawe postacie. Jest kolega Ariola - Ramono. Prawdziwe prosię! Do ucha bzyka mu koleżanka. Mucha (nie mylić ze znaną aktorką). Za to miłością życia Ariola jest... krowa! Petula. Żadnych typowych ideałów mądrości, czy piękna. Wszak urok kryje się w każdym z nas. Osioł może być bystry, a krowa urodziwa. Cudownie, że są autorzy, którzy o tym pamiętają! 

Inną wartością dodaną komiksu - jest jego tłumaczenie. Zwykle sceptycznie podchodzę do obcojęzycznych pozycji. Przekonałam się już, że nawet bestseller można zepsuć złym tłumaczeniem. A tu - miłe zaskoczenie. Świetnie wypadła nawet - będąca trudnym wyzwaniem - lekcja polskiego z nauką zaimków. Panie Tomaszu, świetna robota!

Wreszcie - grafika. Kolorowa, choć stonowana (niech Was nie zwiedzie intensywność okładki). Jest ona prosta, czytelna, przejrzysta, ale przy tym także wyrazista. Każdy bohater jest inny - co z pewnością ułatwiła różnorodność świata zwierząt, lecz nie tylko. Marc Bautavant, autor grafik, stara się nadać każdemu zwierzęciu indywidualnych cech  - stąd zakręcone włosy Petuli, czy wielkie różowe okulary muchy Scysji. Doskonale oddaje także emocje i zachowania bohaterów. Mimo zastosowania prostej kreski doskonale wiemy, kiedy bohaterowie są szczęśliwi, źli, znudzeni, a kiedy zwyczajnie - jak przystało na dzieci - coś kombinują. Komiks dobrze i szybko się czyta. Całość podzielona jest na 12 krótkich historyjek. Na stronie pojawiają się maksymalnie 4 okienka. Litery w dymkach są dość duże, wyraźne, wygodne do czytania dla młodego oka. To pozycja doskonała dla początkujących miłośników komiksu. Dzięki jej przejrzystości łatwo zrozumieć, jakimi zasadami kieruje się ów gatunek. Jednocześnie - dzięki zabawnej szkolnej tematyce i ciekawej grafice - z przyjemnością sięgną po nią nawet wytrawni miłośnicy komiksów.  

PS. Na rynku wydawniczym dostępny jest także drugi tom przygód Ariola i jego przyjaciół - "Ariol. Być jak Superkoń". A Waszej uwadze polecam też inne pozycje wydawnictwa ADAMADA, które choć jeszcze świeże - w swej ofercie ma wiele ciekawych tytułów dla dzieci z różnych grup wiekowych.

Ariol. Wszyscy jesteśmy osiołkami.
Wydawnictwo: ADAMADA
Autor: Emmanuel Guibert
Ilustracje: Marc Boutavant 
Tłumaczenie: Tomasz Swoboda
oprawa miękka ze skrzydełkami
Format: 163 x 204
Strony: 128
Wiek: 6+


 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)