Szukaj na tym blogu

wtorek, 7 marca 2017

To nie jest książka do matmy - Anna Weltman


Jak powinna wyglądać książka do matematyki? Powinna być pełna liczb, działań, zadań, wzorów, twierdzeń. Wszak to przedmiot ścisły. A może by tak podejść do niego zupełnie inaczej? Bardziej kreatywnie. Artystycznie wręcz! Niejednemu matematykowi na wieść o czymś takim, powieje grozą. Bardziej konserwatywni mogą otrzeć się o zawał. By oszczędzić ich oddane matematyce serca (coby zdziałały w tej dziedzinie jeszcze wiele) i zachować pozory, tytuł artystycznego dzieła wyraźnie głosi "To NIE jest książka do matmy"!

To kreatywny zeszyt z rysunkowymi wyzwaniami dla bystrzaków stworzony przez Annę Weltman - amerykańską nauczycielkę o nieszablonowym podejściu do matematyki. Pokazuje ona jak ważną częścią naszego świata jest ta dziedzina (tu świetnie dogadałaby się z moim mężem). Odkrywa ją w muzyce i sztuce. Jej książkę w Polsce wydały Dwie Siostry. Jeśli znacie i lubicie już inne pozycje tej oficyny - "Typogryzmoła", "Zróbmy sobie arcy-dziełko" czy "Arcy-palce" - ta także przypadnie Wam do gustu. Choć tematycznie inna, koncepcyjnie podobna jest bowiem do swych poprzedniczek. Pozwala nam spojrzeć na sztukę "innym okiem". Matematycznym. Dzięki niej przekonujemy się, jak wielkie możliwości plastyczne uzyskujemy dzięki geometrii. Proste figury - trójkąt, koło, kwadrat, prostokąt - zestawione ze sobą w odpowiedni sposób, potrafią tworzyć nie tylko dzieła sztuki (Malewicz, Mondrian, Kandinsky), ale i skomplikowane wzory, które mają nawet swe matematyczne nazwy. Kardioida to stworzona z coraz większych okręgów figura serco-podobna (serce z zaokrąglonym dołem). Parabola jest krzywą utkaną z nitek pajęczej sieci (no, może nie dosłownie, ale tak ją widzi ma wyobraźnia). A fraktal to cudna śnieżynka. 

"To nie jest książka do matmy" w wyjątkowy sposób przybliża nam matematykę i trudne, związane z nią pojęcia. Z niektórymi spotkać się można dopiero na studiach. Tu jednak zyskują one zupełnie inny wymiar. Są jak nazwy dinozaurów, które dla nas bywają trudne do wymówienia, a dzieci - w fazie fascynacji prehistorycznymi gadami - znają je na pamięć i wymawiają bez zająknięcia. Tak, tak, znałam takie przypadki. Znam też takie, które do prac plastycznych nie mają talentu, a mimo to - widząc nowe przybory takie jak linijka, ekierka, kątomierz czy cyrkiel - z zapałem sięgają do "nie-matematycznej" książki. Bo tu talent jest mniej ważny. Liczy się precyzja (ale tę uzyskujemy dzięki przyborom) i wyobraźnia. Tak, bo czasem to od nas zależy, jak wykorzystamy dany wzór. Kwiecista łąka stworzona z ułożonych obok siebie kół za każdym razem może wyglądać inaczej. Podobnie jak kartka ozdobiona kaflokątami. 

Cudowna jest ta książka. Odwołuje się do dziecięcej ciekawości świata, a przy tym wywołuje efekt "wow!". Naprawdę można stworzyć coś takiego? Tak łatwo? Ja sam/sama dam radę? Oczy otwierają się niczym spodki, a chęć do tworzenia wzrasta. Dzieci rysują, chłonąc matematyczną wiedzę, a jednocześnie ucząc się twórczego myślenia, bo autorka nie poprzestaje na gotowcach. Zachęca do wykorzystania wzorów na swój własny sposób. 

W naszym domu zapanowało szaleństwo. Chłopców trudno oderwać od książki, a że jest ich dwóch - jeden czasem tworzy na kartce. Pomysły możemy realizować także w inny sposób - na kubku, na oknie, na koszulce, czy też na ścianie. Autorka oczywiście podkreśla, że wcześniej musimy uzyskać zgodę rodziców na takie twórcze szaleństwa. Moim na razie wystarczy książka i kartka właśnie. Byle dostali odpowiednie przybory. Kto by pomyślał, że cyrkiel może wywołać tyle pozytywnych emocji. Mi kojarzył się dotąd wyłącznie ze szkołą. Przyjemna to więc odmiana. Zwłaszcza, że dzięki niemu i pomysłom zamieszczonym w książce, sama mogę sobie tworzyć mandale do kolorowania. Tak, tak, wspominałam Wam już o tym, że lubię kolorować. A teraz mam okazję kolorować wzory niepowtarzalne. Przyjemność z książki mają więc nie tylko dzieci, ale i matka.  

 To nie jest książka do matmy
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Autor: Anna Weltman
oprawa miękka ze skrzydełkami
Format: 216 x 297
Strony: 96
Wiek: 7+
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)