Szukaj na tym blogu

wtorek, 4 lipca 2017

Ciao! Ahoj! Hello! - Paweł Pawlak

Wiecie już, że lubimy podróżować. Poznawać różne kraje i kultury, zwiedzać, zajadać lokalne smakołyki i zawierać nowe znajomości. Pokazujemy dzieciom, jak wielki i różnorodny jest świat. Ucząc przy okazji tolerancji, której ostatnio tak bardzo nam - jako społeczeństwu - brakuje. Tym bardziej cieszy mnie, że naprzeciw naszym podróżniczym zamiłowaniom coraz częściej wychodzą wydawcy. 

Pamiętacie serię "Oto jest..." Londyn, Paryż, Rzym, Monachium, Nowy Jork od Dwóch Sióstr. Dziś, obok niej, pojawiło się kilka innych ciekawych podróżniczych pozycji. Są kreatywne "Podróżowniki" od Wyd. MAC, które nie tylko uczą, ale także pozostają swoistą pamiątką z podróży pełną zdjęć, biletów i osobistych wpisów. TASHKA dla maluchów wydała dwie kartonowe serie: "Kontynenty" i "Przewodniki". Już naj, najom pokazać możemy Giewont, warszawską Syrenkę, wrocławską Halę Stulecia, Wawelskiego Smoka, a idąc dalej europejskiego borsuka, azjatycką pandę, czy australijskiego kangura. Wszystko to bez wychodzenia z domu. A czym skorupka za młodu nasiąknie...

Oto jest... - Wyd. Dwie Siostry



Podróżowniki - Wyd. MAC



 Kontynenty - Wyd. Tashka




Przewodniki - Wyd. Tashka



Tak, wiedzę o świecie i jego różnorodności warto przekazywać dzieciom od małego. Dziś ponownie przypominają nam o tym Dwie Siostry swym wydawniczym novum. To nie książka, lecz... puzzle. Stworzone przez powszechnie już znanego, a, w gronie miłośników dziecięcej grafiki, nawet kochanego - Pawła Pawlaka. Cóż tym razem zmalował twórca "Czarostatków i parodziejów"? To długaśne dzieło o tematyce multi-kulti. Tak, tak, przygotujcie duuużo miejsca, żeby starczyło go dla wszystkich dzieci. Niech chwycą się za ręce przekazując sobie serdeczne powitanie. Każdy w swoim języku. Cześć! Ahoj! Ciao! Hello! Salut! Hola! Rimaykullayki! Jambo! "Ni hao"! "Selam"! "Sannu"! "Szalom"! "Priwiet"! ...

Moi chłopcy, choć pozycja adresowana jest do zdecydowanie młodszych odbiorców, byli zachwyceni. Formą układanki - tworzącą długi łańcuch. Emocje rosły tym bardziej, im mniej miejsca w pokoju zostawało. Pojawiło się pytania - co skończy się najpierw: wolna przestrzeń czy kolejne elementy układanki? Miejsca na szczęście starczyło. Teraz przyszła kolej na przyglądanie się obrazkom i czytanie poszczególnych pozdrowień. Dzieci w prosty, acz zabawny sposób poszerzały swoją wiedzę o mieszkańcach globu. Poznając ich imiona, język, wygląd. Czasem trzeba się było mocno wysilić przy czytaniu, ale zabawy było co nie miara! A gdy "lektura" dobiegła końca, puzzle rozpadły się, obróciły na drugą stronę i... układały od nowa, zapoznając dzieci z kolejnymi mieszkańcami naszego globu.

Układając puzzle chłopcy zadawali wiele pytań - o stroje, wygląd, czy towarzyszące dzieciom elementy. Prosta zabawa przekształciła się w ciekawą lekcję. Nie tylko z zakresu wiedzy o świecie, ale i tolerancji. Układając puzzle zastanawialiśmy się, co nas dzieli, a co nas łączy. Okazało się, że najbliższa moim chłopcom jest mieszkanka Hiszpanii. Dziewczynka o imieniu Maite. Nie tylko lubi ona piłkę nożną, ale kibicuje nawet tej samej drużynie. Tak, chłopcy poświęcili jej zdecydowanie najwięcej czasu. A który z mieszkańców naszego świata wzbudzi największą sympatię Waszych dzieci? Koniecznie sprawdźcie! Ja tymczasem pisząc tę recenzję, przyglądam się, jak Starszy - po raz kolejny już - składa ze sobą poszczególne elementy. Tym razem robi to sam, ale - co jakiś czas - dzieli się ze mną swoimi spostrzeżeniami. Czy widziałam, że Ondrej ze Słowacji gra w "Papier, kamień, nożyce", a nasza ulubiona Maite musi strasznie marznąć podając dłoń Rosjaninowi, u którego pada właśnie śnieg? Wyobraźnia dzieci to wspaniała rzecz. Niech więc kwitnie!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)