Szukaj na tym blogu

środa, 21 grudnia 2011

Bolek i Lolek. Teatr. - Maciej Wojtyszko

Zaraz po zakupie całej serii poświęconej Bolkowi i Lolkowi, w skład której wchodzą "Teatr", "Bal przebierańców" i "Straszne skutki oglądania telewizji", wałkowaliśmy kolejne książki nieprzerwanie co wieczór przez baaardzo długi okres. W tym samym czasie, kolejnych pożyczanych od nas tytułów słuchał z zainteresowaniem Średni. Spodobały mu się i wkrótce znalazły się także w jego biblioteczce. Ostatnio Starszy wrócił od kuzyna, gdzie zauważył je na półce  i poinformował mnie, że ten pożyczył od nas książeczki i już bardzo długo ich nie oddaje. Zaczęłam się śmiać i na dowód, że to jego własne, wyjęłam nasze. To z kolei zauważył Młodszy i Bolek z Lolkiem znów wrócili na naszą listę codziennych lektur obowiązkowych.

Tak, tak... wrócili i - co ciekawe - właśnie za sprawą Młodszego, który widząc Bolka i Lolka zaczął wieczorem głośno domagać się ich lektury. Maluch zna postacie z ekranu telewizyjnego, a w książce - co najmniej świadomie - widział je po raz pierwszy. I spodobały mu się. Do tego stopnia, że chyba po raz pierwszy wytrwał tak długą - jak na niego oczywiście  - lekturę do samego końca. Co więcej, następnego dnia poprosił o jeszcze i dziś - obok "Babo chce" i "Lalo gra na bębnie" - "czyta" je co wieczór ("Fala" chwilowo poszła w odstawkę, choć czasem sobie jeszcze o niej przypomina).

Czytamy więc na zmianę, a że opisywałam Wam już pozostałe pozycje, dziś wspomnę o ostatniej, która została mi jeszcze do zrecenzowania. To "Teatr", którego autorem - podobnie jak "Strasznych skutków oglądania telewizji" - jest Maciej Wojtyszko. Nasi bohaterowie postanowili zorganizować przedstawienie. Sprawa nie jest prosta. Trzeba wymyślić scenariusz, przygotować kukiełki, nauczyć się roli, a kiedy wszystkie przygotowania dobiegają końca - stanąć twarzą w twarz z zebraną publicznością. Oj tak, a publiczność wcale nie jest łatwa. Mały Staś marudzi, Pani Chmielewskiej dzwoni telefon, a do drzwi dzwoni akurat listonosz. Tymczasem poziom adrenaliny rośnie! Na szczęście, mimo tych wszystkich trudności, wszystko udaje się znakomicie. Chłopcom pozostaje jedynie odpowiedź na postawione na początku książki pytanie, o to, co w teatrze jest najważniejsze. I co? Wszystko oczywiście! 

"Teatr", podobnie jak pozostałe książki z serii, to lekka i przyjemna lektura z lubianymi przez dzieci i dorosłych postaciami w roli głównej. Pozycja ta uwrażliwia maluchy na to, jak należy zachowywać się w trakcie przedstawienia i dlaczego. Pokazuje też, że taki publiczny występ nie jest łatwy. Dzieci w przedszkolu np. przy okazji Jasełek muszę się zmierzyć z podobnymi wyzwaniami. Warto pokazać im, że nie tylko oni w takiej chwili mają tremę i, że choć się boją - wszystko na pewno uda się znakomicie. Nawet małe przejęzyczenie przejdzie niezauważone! Liczą się bowiem także starania i chęci.

2 komentarze:

  1. Mamy, wygraliśmy w konkursie wszystkie 3 i do tego 7 ksiażeczek z zadaniami z Bolkiem i Lolkiem :)
    No i oczywiscie uwielbiamy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a o co tu chodzi z tym bolkiem i lolkiem??? ;;;***

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)