Szukaj na tym blogu

wtorek, 26 maja 2015

Questions and Answers - Katie Daynes, Marie - Eve Tremblay


Niedawno, przypadkiem trafiłam do sympatycznej księgarenki oferującej książki wydawnictwa Usborne Publishing. Anglojęzyczne. Część pozycji była nam już znana - co jakiś czas ich polskie tłumaczenia pojawiały się bowiem w ofercie Wyd. Olesiejuk. To uwielbiane przez nas książki z okienkami, ale nie tylko. Kiedyś pisałam Wam choćby o rycerskiej wyklejance. Zachwyciła mnie, bo z reguły takie pozycje przeznaczone były dla dziewcząt, a tu - proszę - wreszcie coś dla chłopców. W ofercie Bookids znajdziecie dużo takich ciekawych tytułów - dla dzieci obojga płci. Są tu wszelkiej maści wyklejanki (także słownikowe - doskonałe do nauki angielskiego), są zadania logiczne i twórcze, opowiadania, wiersze, książeczki z okienkami i dotykowe - dla najmłodszych. Przeglądając stronę, przepadłam. Chciałam mieć wszystko!

Ostatecznie wybór padł na książeczkę, a właściwie księgę (kartonową, solidną, pokaźnych rozmiarów) z okienkami. Nawet nie pamiętam, ile to już razy pisałam Wam o zamiłowaniu Starszego do takich pozycji.  Syn mój rośnie, a zamiłowanie owo wcale mu nie mija. Stoją więc sobie na jego regaliku kartonowe księgi - o kosmosie, nauce, recyklingu, statkach, czy innych wynalazkach. Co jakiś czas któraś z nich wyfruwa z półki, by po raz enty zaspokoić ciekawość syna. Wówczas Starszy zanurza się w samodzielnej lekturze - zaglądając to tu, to tam. Tym razem postanowiłam podnieść mu poprzeczkę. Lubi angielski, dobrze sobie z nim radzi, więc polskie wydanie zastąpiliśmy brytyjskim. Wybór padł na "Questions and Answers". Kiedy? Dlaczego? Jak? Gdzie? Kto? Co? Który? Duże okna, duża czcionka, ciekawe, choć stosunkowo proste - w porównaniu do tytułów poświęconych wynalazkom czy nauce - pytania i odpowiedzi. Idealne na początek okienkowej przygody z angielskim dla kogoś, kto już co-nieco wie. Przygody bynajmniej nie samodzielnej, bo matczyne wsparcie okazało się niezbędne. Przyznam, że nawet mnie to ucieszyło. Starszy coraz więcej czyta sam. Każda minuta wspólnej lektury jest więc dla mnie okazją do chwytania chwil ulotnych, do pobycia z nim blisko. Czytałam więc i pomagałam w tłumaczeniu, gdy coś okazywało się niejasne. Doskonale się przy tym bawiliśmy, jednocześnie poszerzając wiedzę o to, dlaczego księżyc zmienia kształt, a tygrys nosi paski, jak długo leci się na księżyc i gdzie znika jedzenie, gdy już je połkniemy. Oj, dużo tu takich pytań przeznaczonych dla małych odkrywców. Dobrze, że otwierając okienka, znajdujemy odpowiedzi. Nie zdziwmy się jednak, gdy po lekturze okaże się, że w dziecięcej głowie pytań jest jeszcze więcej. Bo pozycje takie jak ta zmuszają do myślenia i motywują do dalszych poszukiwań. Dzięki nim nasze dzieci nie tylko uczą się tego co usłyszą, przeczytają, ale przede wszystkim - uczą się myśleć. Kreatywnie. Chłoną także język - obsłuchawszy się z nim. Same plusy. Czy potrzebna Wam lepsza zachęta?


Książeczki z okienkami dostępne są także w wersji dla młodszych dzieci. Pięknie wydane i zilustrowane. Sama miałam ochotę się na nie skusić... jeśli więc w domu macie malucha, zamiast naukowych ksiąg wybierzcie ciekawostki ze świata przyrody opracowane z myślą o maluchach właśnie.



 
 
 
 
 

Questions and Answers
Wydawnictwo: Usborne
Autor: Katie Daynes, Marie-Eve Tremblay
oprawa twarda, strony kartonowe
Format: 225 x 285
Strony: 14
Wiek: 5+

3 komentarze:

  1. Ciekawa propozycja nauki przez zabawę. nie wpadła w moje ręce, ale muszę się za nią rozejrzeć.
    Zapraszam do mnie:
    http://malwinaczyta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. To coś dla mojego małego czytelnika :) w swoim domu mamy już kilka anglojęzycznych pozycji i trzeba przyznać, że za każdym razem jestem mile zaskoczona. A książeczki z okienkiem to coś co bardzo interesuje Kacperka

    OdpowiedzUsuń
  3. SUper!! Chyba się zaopatrzymy! :)

    OdpowiedzUsuń

Znasz tę książkę? Lubisz ją? A może z jakichś względów Ci się nie spodobała? Podziel się ze mną swoją opinią, zostaw ślad. Niech wiem, że czytasz, że wracasz, że to co robię ma sens :)